czwartek, 1 lutego 2018

Kiedy idzie sesja czytam książki o wampirach - podsumowanie stycznia

W styczniu przeczytałam baaaardzo dużo książek. Jestem z tego powodu zadowolona, ale też bardzo zdziwiona. Jak mi się to udało biorąc pod uwagę sesję i egzaminy? Postaram się to opisać i zdradzić mój przepis na książkowy maraton jaki sobie w styczniu zafundowałam.


Zacznijmy od tego co przeczytałam:


1. Heir of Fire  Sarah J. Maas
2. Ciężko być najmłodszym  Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
3. Okrutna Pieśń Victoria Schwab
4. Dziewczynka w Krainie Przeklętych Nagabe

A teraz się trzymajcie: 
Książki autorki Jeaniene Frost:

1. Nocna Łowczyni 01 - Wpół drogi do grobu
2. Nocna Łowczyni 02  - Jedną nogą w grobie 
3. Nocna Łowczyni 03 -  W grobie
4. Nocna Łowczyni 04 - Destined for an Early Grave 
5. Night Huntress World, Nocna Łowczyni 4.1 - First Drop of Crimson
6. Night Huntress World, Nocna Łowczyni 4.2 - Eternal Kiss of Darkness 
7. Nocna Łowczyni 05 - This Side of the Grave
8. Nocna Łowczyni 06 - One Grave at a Time
9. Night Huntress World, Nocna Łowczyni 6.5 - Home for Holiday
10. Nocny książę 01 - Pierwszy dotyk ognia
11. Nocny książę 02 -  Drugie kuszenie płomienia
12. Nocna Łowczyni 07 - Up from the Grave 
13. Nocny książę 03 - Bound by Flames
14. Nocna Łowczyni 0,5 - Reckoning
15 Nocny książę 04 - Info the Fire
16. Nocna Łowczyni 3.5 - Devil to Pay
17. Nocna Łowczyni 1,5 - Happily Never After
18. Nocna Łowczyni 4,5 - One for the Money


W sumie przeczytałam 22 książki  (!!!) no mój rekord
Ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że część z nich to były krótkie nowelki i opowiadania po max 100 stron. ;)



Powyższą listę książek Jeaniene Frost ułożyłam wg kolejności w jakiej mniej więcej powinno się je czytać, aby nie mieć po prostu żadnych spojlerów. Ja zaczęłam niestety od książki Pierwszy dotyk ognia którą wydał Papierowy Księżyc i nie bardzo ogarniałam wszystkich postaci. Jeśli przeczyta się wcześniej całą serię Nocna Łowczyni, to zupełnie inaczej patrzy się na bohaterów kolejnych serii i historii pobocznych. 

Nie jest to jakaś wybitna seria. Opowiada o losach Cat (półwampirzycy), która zabija wampiry i Bonesa (wampira) i kilku ich przyjaciół. Oczywiście jest to romans, bo szukałam czegoś lekkiego i odstresowującego.
Niektóre części były całkiem wciągające, inne żenujące i udziwnione na maxsa, ale ogólnie było fajne. 

Postanowiłam, że nie będę recenzować poszczególnych części, bo większość opiera się na podobnym schemacie. 
Pamiętam, że rok rok temu, lub dwa lata temu też wpadłam w taki czytelniczy ciąg i wtedy przeczytałam całą serię Akademia Wampirów. ;) Normalnie stronię od książek o wampirach, ale właśnie w czasie zimowych egzaminów nachodzi mnie ochota na taką tematykę. Co zrobić...


Skąd wzięłam książki?

Po pierwsze z biblioteki. Początkowe trzy tomy Nocnej Łowczyni wydał lata temu MAG i znalazłam je w bibliotece w czasie kopania za materiałami do magisterki już jakiś czas temu. Pozostałe przeczytałam w ebookach. Kocham mój czytnik! A tak się wzbraniałam przed zakupem. Także resztę czytałam po angielsku (nawet mi to szybko szło). Widziałam też gdzieś na necie nieoficjalne tłumaczenia, ale nie korzystam z takich rzeczy. Szlifuję mój 'English'.   ;) 


Jakim cudem tyle przeczytałam?

Taaa... sama nie wiem. Zdradzę wam jednak mój system nauki do sesji. Wiadomo, że nie da się uczyć bez przerwy przez kilka godzin, bo mózg nie przyswaja aż tylu informacji, a przynajmniej mój. 
Robiłam tak: uczyłam się przez około 40-45 min i kolejna 15 czytałam. I tak przez parę wolnych dni, bo zajęcia się wcześniej skończyły. 
Biorąc pod uwagę, że ebooki czyta mi się znacznie szybciej niż książki papierowe (też tak macie?), to wyciągnęłam całkiem niezłe tempo. ;)) 
Pewnie konsekwencją tego maratonu będzie całkowity czytelniczy zastój w lutym, ale co tam.


A jak wyglądał Wasz styczeń?  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...