czwartek, 31 sierpnia 2017

Czarna Madonna - Remigiusz Mróz


Po Czarnej Madonnie spodziewałam się czegoś więcej. Na początku myślałam, że będzie to książka związana z porwaniem samolotu. Opis na okładce tak właśnie sugeruje. Jednak epizod z zaginięciem samolotu pasażerskiego którym leciała narzeczona głównego bohatera – Filipa – jest tłem powieści, sytuacją, która generuje nastrój rozpaczy, niepokoju i tajemnicy. Więc co jest głównym tematem powieści? Mogę to określić jednym słowem – opętanie. 

Ale kogo i co opętało? Filip jest byłym księdzem, który ma wziąć ślub. A raczej miał, bo przecież samolot z jego narzeczoną Anetą zniknął. Nasz były ksiądz zaczął odczuwać dziwną obecność, smród i doświadczał nadprzyrodzonych rzeczy. Demony zaczęły dawać o sobie znać, a w całej sytuacji pomaga mu Kinga, jego przyszła szwagierka. 

To całe opętanie i straszne rzeczy, które się wydarzyły miały sprawić, że Czarna Madonna jest horrorem. No nie dla mnie. Wiedzcie, że jestem osobą strachliwą, która nie jest w stanie obejrzeć w całości żadnego horroru, bez późniejszego zaprowadzenia za rączkę do łóżka i spania z zapalonym światłem.  Demony, diabły i inne nadprzyrodzone moce jakoś mnie nie ruszają, bardziej obawiam się zła generowanego przez ludzi. Jeśli jednak temat Szatana i demonów Was przeraża, to książka ta będzie dla Was horrorem. Dla mnie jest to jakieś skrzyżowanie thrillera z fantastyką. Niektóre sytuacje wydały mi się nieco przesadzone, a inne mnie po prostu śmieszyły. 

Twórczość Mroza bardzo lubię, pasuje mi jego styl pisania, kreacja bohaterów i ta lekkość w powieściach. Tym razem po prostu nie spasował mi temat książki. Aha, i do całości pełnej wzniosłych cytatów z Biblii i modlitw jakość nie bardzo pasował mi epizod szeptuchy. Jestem jednak pod wrażeniem przeprowadzonego researchu o katastrofach lotniczych, historii kościoła i egzorcyzmów. To muszę pochwalić. Początek książki był bardzo obiecujący, ale w miarę czytania straciłam i zaczęły mnie męczyć te wszystkie religijne rzeczy. Jeśli czujecie, że taki temat jest dla Was, interesujecie się wiarą i teoriami spiskowymi, to naprawdę polecam. Mnie Mróz w tym wydaniu niestety nie przekonał. 

Szczegóły:
Tytuł: Czarna Madonna
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Storna
Liczba stron: 460






poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Lord John i sprawa osobista - Diana Gabaldon


Diana Gabaldon jest jedną z moich ulubionych autorek i bardzo się cieszyłam na książkę o Lordzie Johnie, biorąc pod uwagę, że trzeci sezon serialu jest tuż tuż (I'm waiting!).

Lord John w wersji solo nie do końca spełnił moje oczekiwania. Został on wplątany w prowadzenie śledztwa, które w jakiś sposób wiąże się z kradzionymi wojskowymi rozkazami i ślubem jego kuzynki Olivii z mężczyzną podejrzanym o francuską chorobę. 

Początkowo nie mogłam ogarnąć o co chodzi. Może też dlatego, że John zupełnie nie pasuje mi na detektywa. Zdecydowanie wolę go w sytuacjach ściślej powiązanych z główną serią książek czyli Obcą i jej bohaterami oraz w sytuacjach obyczajowych lub wojskowych. Strona detektywistyczna książki zupełnie mnie nie porwała, ale za to zachwycałam się życiem ówczesnego Londynu, przyjęciami i ciemnymi zaułkami pełnymi podejrzanych typów. Autorka bardzo ciekawie opisała zjawisko homoseksualizmu pojawiające się w tamtym czasie, a nie było to coś na porządku dziennym. Bo za bycie, jak to „pięknie” nazywali, pederastą można było nawet zawisnąć. W tym momencie biję pokłony autorce bo na pierwszy rzut oka widać, że przekopała się przez tony literatury w poszukiwaniu informacji. 

Bardzo lubię styl pisania Gabaldon. Dzięki niej ta historia ożywa, a bohaterowie wydają się prawdziwi, prawie jakby żyli kiedyś naprawdę i w przypadku niektórych rzeczywiście tak jest. Jednak zdecydowanie lżej i lepiej czytało mi się jej inne książki. Ta aż tak mnie nie wciągnęła, była jakby nieco toporniejsza, ale na pewno nie żałuję spędzonego z nią czasu.

Czy można czytać tę książkę bez znajomości głównej serii? Niby można, ale ja polecam zapoznanie się z przynajmniej trzema pierwszymi tomami, bo Lord John co jakiś czas wspomina sobie wydarzenia z przeszłości i mówi np. "ten ktoś przypomina mi Jamiego, który jest gdzieś tam w miejscu X" itp. Oczywiście polecam tę książkę wszystkim fanom Outlandera, bo naprawdę jest klimatyczna, a wiem, że Lord John ma dużo fanów, sama go lubię, i naprawdę miło mi było znowu wrócić do osiemnastego wieku.  

Szczegóły:
Tytuł: Lord John i sprawa osobista
Tytuł oryginału: Lord John and the Private Matter
Tom: 1
Cykl: Lord John Grey
Autor: Diana Gabaldon
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 319

piątek, 25 sierpnia 2017

Fantastyka podwodna i Czarny Kondor - Nowa Fantastyka nr. 9/17


Główny temat tego numeru Nowej Fantastyki to fantastyka podwodna. Od razu nastraja nas do tego okładka z tym hmm… potwornym czymś z gry Otchłań. Grał ktoś może?

Szczerze mówiąc, to nigdy nie zgłębiałam tematu potworów z głębin, więc bardzo zainteresował mnie tekst o fantastyce z otchłani mórz i oceanów. Dzięki niemu poznajemy dość sporo podmorskich strachów i przygód od Juliusza Verne’a i jego 20 000 mil podmorskiej żeglugi przez filmy Camerona aż do najnowszych zapowiadanych filmów DC i książek Wattsa. 

Jeśli o Petera Wattsa chodzi, to jego fani mają okazję do zapoznania się z bardzo obszernym wywiadem z autorem. Watts jest twórcą między innymi Ślepowidzenia – i na pewno o nim słyszeliście. 

Jednak to co mi się najbardziej podobało to tekst Centaur w masce konia prawiący o najbardziej kuriozalnych superbohaterach jacy powstali. Można się przy nim nieźle uśmiać. Na fali popularności Supermana w latach 30-tych postało wiele komiksowych postaci zupełnie nowych superbohaterów. Bo czy słyszeliście o czymś takim jak Oko (latająca gałka oczna), które każe złych ludzi, albo o Czarnym Kondorze, człowieku którego wychowały kondory i nauczyły go latać (kurczę, to brzmi źle... i dziwnie). Takich pięknych przykładów jest w tym artykule więcej. Polecam.

A teraz skupmy się na prozie. 
Przemysław Hytroś – "Nieważni" Opowiadanie to przenosi nas na odległą planetę gdzie młoda dziewczyna Dora zostaje pasterką arachnodów, kosmicznych pajęczaków. Ja miałam strasznie nieprzyjemne wizje w czasie czytania, bo pająków się boję. Jednak cała historia bardzo mnie zainteresowała, szczególnie wątek z nową ludzka rasą Herosów. 

Konrad Zielonka – "Operacja Reinigung" To zdecydowanie najlepsze opowiadanie tego numeru. Jest koniec grudnia roku 1944. Grupa niemieckich żołnierzy zostaje wysłana na teren Gór Sowich do Kompleksu Riese skąd mają przynieść dokumenty mające zmienić wynik wojny. Całość stylizowana jest na dziennik prowadzony przez Feldwebela Fritza. Opisuje on mrok i ciemność korytarzy oraz straszliwe stwory w nich żyjące. Przypomniało mi się Metro 2033 Glukhovskiego. Panuje podobny klimat grozy, mroku i tajemnicy.  

"Improwizowany Demon Wybuchowy" Dana Wellsa to krótkie ale wciągające opowiadanie w wojskowym klimacie. W Afganistanie pod ostrzałem Talibów konwój wojska ma problem z gremlinem, który wyrwał się na wolność i zżera ich sprzęt, a żadnego demonologa niestety w pobliżu nie ma. Przyjemne, zabawne i zdecydowanie za krótkie, ja bym mogła o takich sprawach czytać i czytać. 

Ten numer jest zdecydowanie warty polecania. W porównaniu do poprzedniego dużo bardziej podobała mi się część z artykułami, a i opowiadania też są na wysokim poziomie. 

sobota, 19 sierpnia 2017

Rozjemca - Brandon Sanderson


Zacznijmy od tego, że Sanderson jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, więc nie wiem dlaczego tak długo wzbraniałam się przed Rozjemcą. Może nie do końca przekonywał mnie opis na okładce, który nic mi nie wyjaśnił, a może ten gość na pierwszej stronie? Ale w końcu sięgnęłam po książkę i zaczęłam pluć sobie w brodę, dlaczego tak długo z tym zwlekałam?! Oto historia mojej nieskończonej miłości do tej książki:

Na początku czekał na mnie prolog. Jak to z prologami często bywa, nie zawsze wiadomo o co w ogóle w nich chodzi i dopiero po paru rozdziałach odkrywamy prawdziwe ich znaczenie. Tym razem po przeczytaniu dosłownie dwóch stron prologu zamknęłam książkę, powiedziałam w przestrzeń WOW, otworzyłam ją ponownie i przepadła na dwa dni. Dawno nic mnie tak nie wciągnęło od pierwszych stron. 

Siri jest najmłodszą córką króla Idris, skromnej krainy bez barw. Jako najmłodsza córka całe życie czuła się niepotrzebna i odtrącana. Według traktatu zawartego dwadzieścia lat temu król musi posłać do królestwa Hallandren księżniczkę, która ma stać się żoną okrutnego i przerażającego Króla-Boga i położyć kres widmu wojny. Całe życie przygotowywała się do tego Vivenna, spokojna, opanowana i dostojna, ale król za bardzo kochał swoją córkę i na jej miejsce do Hallandren, miejsca zła i kolorów, wysłał zaskoczoną i nieprzygotowaną Siri. Jej wątek po prostu uwielbiam. Siri jest impulsywna, wygadana i gwałtowna oraz przerażona zamknięciem w obcym miejscu. Największym zaskoczeniem tej książki był dla mnie Król-Bóg, ale o nim nic nie napiszę, to trzeba przeczytać samemu. Sanderson ma jednak genialne pomysły.  
Kolejnym bohaterem jest Dar Pieśni – jeden z wielu Bogów zamieszkujący T’Telir – stolicę Hallandren. Jest Powracającym, kimś kto zginął bohaterską śmiercią jako człowiek i powrócił po śmierci nie pamiętając swojego poprzedniego życia. Niestety chyba jako jedyny z wielu bogów nie wierzy w samego siebie i swoją boskość. Bardzo się stara być jak najbardziej leniwym i nieprzydatnym. Ale czy jest to możliwe biorąc pod uwagę zbliżającą się wojnę? Genialny bohater, który od razu zyskał moją sympatię.

Vivenna wyruszyła za Siri, chcąc ją uratować brata się, a raczej wynajmuje dwójkę najemników, którzy w swój własny pokręcony sposób starają się zapobiec wojnie. Oni są świetni i ciągle zasypywali księżniczkę całą masą stereotypów o najemnikach i pokazywali jak bardzo są przez to pokrzywdzeni. Ich wypowiedzi były naprawdę komiczne i zaśmiewałam się w głos czytając ich fragmenty opowieści. A gdzieś w cieniu ciągle czaił się tajemniczy Vasher z olbrzymim czarnym magicznym mieczem. 

Brandon Sanderson nie byłby sobą, gdyby nie wymyślił jakiegoś innowacyjnego i skomplikowanego systemu magii. Tylko lekko go zaakcentuję, bo to trzeba by długiego wywodu nad nim. Magiczna moc to BioChroma, która jest tym silniejsza im więcej Oddechów posiada w sobie człowiek i im wyższe wywyższenie osiągnie. Dzięki pobieraniu koloru z nieożywionych rzeczy można tworzyć cuda. 
Jestem tą książkę oczarowana. Autor stworzył magiczny świat pełen barw, bohaterów, wielkich wojen i wzniosłych ideałów. Wszyscy bohaterowie są dopracowani w najdrobniejszych szczegółach, a system magii to prawdziwy majstersztyk. Zakochałam się w tej historii. To zdecydowanie jedna z najlepszych książek jakie czytałam. 

Szczegóły:
Tytuł: Rozjemca
Tytuł oryginału: Warbreaker
Tom: 1
Cykl: Siewca Wojny
Autor: Brandon Sanderson
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 672

wtorek, 15 sierpnia 2017

W linii prostej - Damien Boyd [PRZEDPREMIEROWO]


Ta książka bardzo mnie zaskoczyła. To chyba pierwszy kryminał od bardzo dawna, w którym nie znalazłam głównego bohatera po jakimś załamaniu, z nałogiem lub traumatyczną przeszłością. Komisarz Nick Dixon jest z wykształcenia prawnikiem, który przeniósł się z Metropolitan Police z wielkiego miasta na prowincję i tam podjął pracę w policji. Mieszka sobie szczęśliwie z psem Montym i obecnie skupia się wyśledzeniu pewnego gangu. W międzyczasie zgłaszają się do niego rodzice dawnego przyjaciela z prośbą o przyjrzeniu się sprawie ich syna.

Jack Fayter był świetnym wspinaczem, aż pewnego razu odpadł ze skały w wąwozie Cheddar i zginął. Nikt nie wierzy, że taki specjalista mógł popełnić tak bardzo podstawowy błąd jakim jest złe zawiązanie liny. Nick nieformalnie przygląda się sprawie dawnego partnera wspinaczkowego i odkrywa bardzo ciekawe, ale i mroczne rzeczy. 

Początkowo czułam się nieco przygnieciona ilością informacji odnośnie wspinania, dróg i tras wspinaczkowych, sprzętu itp. Powiedzmy, że na linach nieco się znam przez żeglarstwo, ale cała reszta trochę mnie przytłoczyła. Pomocny okazał się słowniczek na końcu książki. Jednak wydaje mi się, że autor nieco za bardzo się w tym temacie rozdrobnił. Co innego jeśli jesteście fanami wspinaczki, wtedy na pewno będziecie zachwyceni.

Cała zagadka kryminalna była bardzo zgrabnie i prosto poprowadzona, bez żadnych pobocznych wątków.  Autor nie opisywał życia prywatnego Nicka i jego przygód poza komisariatem. Pewnie dlatego całość ma, uwaga, tylko 192 stron i nie jest to wcale wielka wada. Ta książka to bardzo miła i wciągająca odskocznia od wielkich, grubaśnych kryminałów, jakie często się teraz pojawiają. Polubiłam komisarza Dixona i cieszę się, że to pierwsza część serii, jaka ma się pojawić. Książka nie jest bez wad, niektóre kwestie można by nieco rozwinąć, ale bardzo mi się podobała i zdecydowanie jest to kryminał warty polecania, szczególnie, że postać Nicka skrywa jeszcze wiele tajemnic czekających na ujawnienie. 

Za możliwość przeczytaniu książki dziękuję
Szczegóły:
Tytuł: W linii prostej
Tytuł oryginału: As The Crow Flies
Tom: 1
Cykl: Kryminalna seria o komisarzu Dixonie
Autor: Damien Boyd
Wydawnictwo: Editio
Liczba stron: 192

PREMIERA 17 sierpnia 2017

wtorek, 8 sierpnia 2017

Prowadź swój pług przez kości umarłych - Olga Tokarczuk


Przyznam się, że do przeczytania tej książki skłonił mnie tytuł. W moim odczuciu bardzo przyciągający uwagę. O Oldze Tokarczuk oczywiście sporo słyszałam, ale nie miałam okazji czytać. 

Prowadź swój pług przez kości umarłych to książka której się nie czyta, ją się przeżywa i kocha albo nienawidzi. W kotlinie Kłodzkiej w oddaleniu od innych zabudowań mieszka starsza pani Janina Duszejko. Jest ona miłośniczka astrologii i zajmuje się opieką wakacyjnych domów sąsiadów oraz tłumaczy poezję. Wkrótce przez okolicę przetacza się fala morderstw. Ofiary to miejscowi myśliwi, a na miejscu zbrodni odnajdywano ślady obecności zwierzyny. Duszejko sugeruje, że to zwierzęta biorą odwet na swoich oprawcach.

Główny temat przewodni książki to zwierzęta i moralne dylematy na temat myślistwa. Rzecz dla sporej liczby osób raczej kontrowersyjna. Duszejko jest przedstawiona jako osoba broniąca zwierząt i ich prawa do życia. Narracja jest pierwszoosobowa i to właśnie z jej perspektywy poznajemy tę historię. To pierwsza bohaterka tego rodzaju z jaką się spotkałam i jest naprawdę niesamowita. Z jej perspektywy współczesny świat wygląda zupełnie inaczej. Często rozważa na temat życia i starszych ludzi takich jak ona, ze swoimi „dolegliwościami” i nierozumianych przez innych. 

Autorka w sposób mistrzowski operuje słowem. W tej książce jest jakaś głębia. Klimat powieści również jest niesamowity, pełen grozy, samotności oraz pochwał przyrody. Nie czytało się tej książki łatwo. Chyba nie do końca pasowało mi to ciągłe opiewanie natury. Wątek przestępstw jest ciekawy i na końcu czułam wielkie zaskoczenie, ale nie jest to typowa sprawa kryminalna. Mam też kilka zastrzeżeń. Jak dla mnie astrologii było w tej książce nieco za dużo i odniosłam też wrażenie, że autorka trochę narzuca czytelnikowi określony sposób patrzenia na sprawę myślistwa. Jednak jestem naprawdę zadowolona.

Po pierwszym spotkaniu z autorką czuję się usatysfakcjonowana. Naprawdę mi się podobało, ale nie jest to książka dla wszystkich. Na pewno sięgnę jeszcze w przyszłości po twórczość Tokarczuk.  

Szczegóły:
Tytuł: Prowadź swój pług przez kości umarłych
Autor: Olga Tokarczuk
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 323

czwartek, 3 sierpnia 2017

Zaczytany lipiec

Lipiec był bardzo zaczytany. Udało mi się pochłonąć 9 książek! Nareszcie miałam czas na relaks :)


1. The Assassin's Blade Sarah J. Maas
2. Rozjemca Brandon Sanderson
3. Prowadź swój pług przez kości umarłych Olga Tokarczuk
4. Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu Anna Lange
5. Lolita Vladimir Nabokov
6. Prokurator Paulina Świst
7. Skaza Zbigniew Zborowski
8. Niemiecki bękart Camilla Lackberg
9. Niewolnica A. M. Chaudiere

Najlepsza książka: Rozjemca, Lolita i Skaza  (nie potrafię wybrać numeru 1)
Najgorsza książka: Niewolnica

Teraz, kiedy to czytacie opalam się na plaży nad Bałtykiem z mocno ograniczonym dostępem do internetu i bez czasu na czytanie książek, więc coś czuje, że czytelniczego rekordu w sierpniu nie pobiję ;) W tym miesiącu na pewno pojawią się recenzje powyższych książek.




1. Gus Kim Holden - kolejna część po Promyczku, chciałam tą książkę przeczytać już dawno i dopiero teraz kupiłam. Warto?

2. Ocalałe Riley Sager - egzemplarz od wydawnictwa Otwartego. Premiera w lutym 2018!

3. Skaza Zbigniew Zborowski - świetny kryminał od Wydawnictwa Znak. Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba ;)

4. Mitologia Nordycka Neil Gaiman - robię podejście numer dwa do twórczości Gaimana :), czytałam też Gwiezdny pył, ale mnie wtedy nie zachwycił. Wydanie jest cudne. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...