października 07, 2017
Consolation - Corinne Michaels [PRZEDPREMIEROWO]

"Ból przeszywa moje ciało, zabiera wszystko, co dobre, i pochłania bez reszty"
Liam zaczął przywracać Natalie do życia, która zajęta wychowywaniem małej córeczki zamknęła się w szczelnym kokonie. Bardzo mi się spodobała postać Liama. Ja w ogóle uwielbiam historie z komandosami w roli głównej, więc mnie ta książka kupiła od razu. Jest on wygadany, opiekuńczy i oczywiście niesamowicie przystojny. Był promieniem słońca w szarej codzienności Natalie. Nie tak to się miało potoczyć, ale z czasem z przyjaźni zaczęło się naradzać coś więcej, z czym główna bohaterka musi się zmierzyć.
"Nie można poznać prawdziwej miłości, jeśli nie poznało się prawdziwego bólu"
Cała historia nie jest szczególnie wyjątkowa, ale jest piękna w swojej prostocie i zwyczajności, bo przez taką sytuację przechodziła niejedna kobieta, nie tylko w USA. Największą zaleta tej książki jest sposób w jaki autorka opisuje emocje targające bohaterami. Chociaż odniosłam wrażenie, że czasami za dużo do siebie gadali w trakcie tych intymniejszych chwil i powtarzali w kółko jedne i te same rzeczy. To chyba jedyny minus. Nie przepadam za płaczliwymi książkami i nie lubię się za bardzo wzruszać, ale ta historia ma w sobie to coś, przez co nie mogłam się od niej oderwać i z zapartym tchem czytałam do końca.
Zaczęło się od tragedii, a im dalej, tym więcej chwil spokoju, wytchnienia i szczęścia, ale wcale nie mniej emocji. Nie wiem jak opisać końcówkę. W kilku ostatnich zdaniach wszystko się powywracało i po prostu muszę przeczytać kontynuację, najlepiej jak najszybciej! Ta książka to piękny i poruszający romans, który wszystkim polecam. Ja jestem nią oczarowana i długo nie mogłam się po niej otrząsnąć, bo tak bardzo mnie wzruszyła i wciągnęła.
Za możliwość przeczytanie książki dziękuję:
PREMIERA 11 października 2017 !!!
Tytuł: Consolation
Tom: 1
Cykl: Consolation duet
Autor: Corinne Michaels
Wydawnictwo: Szósty zmysł
Liczba stron: 302