czwartek, 12 stycznia 2017

Studnia wstąpienia - Brandon Sanderson


Studnia Wstąpienia to druga część trylogii Ostatnie Imperium Brandona Sandersona. Nie mogłam się doczekać aż ją przeczytam i przyznam, że część pierwsza postawiła poprzeczkę bardzo wysoko. Czy druga część jest równie dobra? Od razu powiem, że nie, ale i tak bardzo mi się podobała. 

Obalenie Ostatniego Imperatora okazało się dopiero początkiem problemów. Elend Venture został królem i razem z ekipą Kelsiera próbuje zapanować nad chaosem w mieście i wśród wyzwolonych skaa. Niestety nie jest to łatwe, szczególnie jeśli pod mury Luthadel przybywa nie jedna, ale aż trzy wrogie armie szukające najgroźniejszego metalu – atium. Ale zagrożenie nadchodzi z najmniej oczekiwanej strony, mgły utrzymują się o wiele dłużej. 

Przez pierwszą połowę książki nic się nie działo. No niby siedzieli w mieście i się naradzali, ale głównie były to czysto polityczne rozważania szlachty i Elenda, który próbował panować nad Zgromadzeniem - czymś w stylu rządu. Cóż, bardzo ładnie i zgrabnie to autor opisał, ale było dość statycznie, bez większych dynamicznych akcji. Vin – jedyna Zrodzona z Mgły w mieści, posiadająca zdolność spalania metali, czyli allomancji jest przytłoczona odpowiedzialnością obrony ukochanego Elenda, oraz zmaga się ze swoimi uczuciami do niego. Ta książka zyskałaby bez tak wielkiego zaznaczenia wątku miłosnego, który nieco przypominał mi typowe młodzieżówki, a Vin czasem zachowywała się jak wiecznie obrażona nastolatka. Ale tylko czasami. Ogólnie nie było źle.  Pod koniec zdecydowanie wszystko się rozkręca. 

W tej części moim ulubionym bohaterem został… OreSeuer. Kandra, "krewny" mgielnego upiora i służący Vin pod postacią psa. Ich dialogi były najbardziej wyczekiwanymi przeze mnie fragmentami. Uśmiech od razu pojawia się na twarzy.  

Mimo wszystko książka mi się podobała i rozbudziła mój apetyt na część trzecią. Sanderson ma świetny styl pisania, a książkę przeczytałam naprawdę szybko. Jestem wciąż pod wrażeniem wykreowanego świata i wymyślonej przez niego allomancji. Kiedy popiół sypie się z czerwonego nieba na brązowe pola, Allomanci połykają metale jak brąz, cyna, czy stal i zyskują moce, które zaważają na wyniku bitew - było też gwałtownie i bardzo, bardzo krwawo. Sanderson nie waha się stawiać bohaterów w dramatycznych sytuacjach. 

Podsumowując, Studnia Wstąpienia jest bardzo dobra, ale troszkę jej brakuje do cudownej części pierwszej, nad którą rozpływałam się w zachwytach. Mam nadzieję, że trzecia część mnie powali na kolana, bo jestem bardzo ciekawa jak się to wszystko potoczy.

Szczegóły:
Tytuł: Studnia wstąpienia
Tytuł oryginału: The Well of Ascension
Tom: 2
Cykl: Ostatnie imperium
Autor: Brandon Sanderson
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 799

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...