poniedziałek, 7 marca 2016

Przysięga krwi - Richelle Mead


O matko, ta książka jest świetna! Kolejna część cyklu Akademia wampirów to zupełna zmiana otoczenia i stylu pisania powieści.

Po pierwsze zmiana kontynentu. Po tym jak Dymitr został strzygą Rose postanowiła samotnie wyruszyć za nim i dotrzymać złożoną mu kiedyś obietnice. Musi zabić ukochanego. Ale co jeśli on nie chce już wyzwolenia? Co jeśli zechce zamienić ją w strzygę lub zabić? A może Rose ulegnie dawnym uczuciom do niego?

Rose trafia do Rosji i zmierza na Syberię. Po drodze spotyka wiele nowych sprzymierzeńców, ale też i wrogów. Poznajemy innych użytkowników ducha, dowiadujemy się o nowych magicznych rzeczach. Zgłębiamy przeszłość rodziny Rose oraz Dimki. W mojej skromnej opinii ten zły Dymitr jest jeszcze fajniejszy niż był. Widzimy go z zupełnie innej strony, tej mrocznej.

Ach. Syberia. Nie myślcie, że nasza dampirka trafiła w wielkie śniegi i mrozy północnej Rosji czy na Kamczatkę. Nie. Omsk, a nastpnie Nowosybirsk leży w klimacie umiarkowanym całkiem blisko granicy z Kazachstanem (wybaczcie, mam geograficzne skrzywienie), więc jest tam w miarę ciepło i nie ma wielkich zasp śniegu. Oprócz tych pięknych miejsc odwiedzamy Sankt Petersburg i razem z Rose i jej nową znajomą Sydney jedziemy koleją transsyberyjską (to jest jedno z moich marzeń).

Tymczasem w Montanie Lissa zmaga się z zupełnie innymi problemami. Musi poradzić sobie z poczuciem samotności po odejściu Rose. Ich więź zostaje osłabiona kiedy wokół Lissy zaczynają pojawiać się ludzie, którzy nie życzą jej dobrze. Razem z Adrianem zgłębia działanie ducha i nawet się nie domyśla, że nowi przyjaciele mogą być dla niej zagrożeniem. Swoją drogą Adrian nie jest w tej części taki irytujący jak w poprzednich.

Ta część była naprawdę porywająca. Jeśli szukacie mocnych wrażeni i dynamicznej akcji, ta książka jest dla was. Nie ma Akademii, teraz jest wędrówka, przedzieranie się przez syberyjskie pustkowia, potyczki ze strzygami i ciągła walka o przetrwanie. Coś zupełnie innego, ale bardzo ekscytującego. Nie mogłam się oderwać od czytania. Serio.

Szczegóły:
Tytuł: Przysięga krwi
Tytuł oryginalny: Blood Promise
Cykl: Akademia wampirów
Tom: 4
Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Liczba stron: 488

11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tą serię, a ta książka to chyba najciekawsza ze wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za wampirami nie przepadam,więc cały ten cykl raczej nie jest dla mnie. Okładka tej książki jest jednak bardzo ładna,to trzeba jej przyznać :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały cykl jeszcze przede mną, ale obiecuję, że przeczytam! :D
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię twórczości Richelle Mead więc ta książka nie dla mnie, ale cieszę się, że Ty jesteś zadowolona z lektury :)
    Subiektywne recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym miała oceniać język Mead, to jest dość przeciętny. Ale historia mnie naprawdę wciągnęła

      Usuń
  5. Słyszałam wcześniej o Akademii wampirów, ale szczerze mówiąc nie ciągnie mnie do tego cyklu i raczej go nie przeczytam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Richelle Mead, Ale AW jeszcze przede mną :)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  7. Do "Akademii..." mam sentyment :) miło wspominam chwilę spędzone z tą serią i na pewno muszę ją dokończyć. Póki co zakończyłam na 3 części.

    pozdrawiam,
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero po 3 części się dzieje, polecam :)

      Usuń
  8. Ta seria jest mi jeszcze nieznana, dlatego będę musiała sięgnąć po pierwszą część ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czwarta część jest w porządku (to tu Dymitr więzi Rose, prawda?), ale jednak to trzecia podobała mi się ze wszystkich chyba najbardziej. Ach, ten drewniany domek, hahahah.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...