piątek, 18 marca 2016

Ołtarz kości - Philip Carter


Od jakiegoś czasu mam fazę na Rosję i książki, których akcja się w niej dzieje. Niby jest ich dużo, ale nie łatwo było mi znaleźć historię wolną od wielkiej polityki, wojny, komunizmu i Stalina. Na szczęście z pomocą różnych forum udało mi się wyczaić Ołtarz kości. I wiecie co? Ta książka jest naprawdę genialna i mega wciągająca. Naprawdę nie mogłam się oderwać. Ale jakiego typu jest to książka. Otóż jest to pomieszanie akcji i fantastyki – czyli coś co lubię! 

Wszystko zaczęło się w czasie wojny w sowieckim łagrze koło Norylska na dalekiej i mroźnej Syberii. Młoda obozowa pielęgniarka Lena Orłowa jest strażniczką tajemniczego ołtarza kości, który jest ukryty w pobliskiej jaskini. Zakochała się w przystojnym więźniu Nikołaju Popowie z którym postanowiła uciec z obozu, ale on okazał się oficerem stalinowskiej bezpieki, który ją zdradził za informacje o miejscu ukrycia ołtarza.

Zoe Dmitroff jest prawniczką. Kiedy dowiaduje się, że jej zaginiona babka Katia Orłowa została zamordowana pragnąć przekazać jej informacje, życie Zoe wywraca się do góry nogami. Dowiaduje się, że została kolejną strażniczką ołtarz kości. Podążając za wskazówkami stara się go odnaleźć, jednocześnie uciekając przed ścigającymi ją mordercami.  Ale czego oni właściwe chcą? 
Ojciec Ry’a O’Malleya umiera. Okazuje się, że jego przeszłość była pełna przemocy. Zdradza, że zbrodnie, które popełnił są filmie, który posiadała Katia Orłowa. A co miał wspólnego ze śmiercią Merylyn Monroe i zabójstwie Kennedy’ego? Ry wyrusza za Zoe, która jest jego jedyną nadzieją na poznanie przeszłości jego ojca.

W tej książce dzieje się tyle, że nie ma czasu na oddech. Zoe i Ry przemierzają Europę podążając za wskazówkami, jednocześnie uciekając przed rosyjską mafią i byłymi oficerami KGB. Jako główni bohaterowie są naprawdę fantastyczni. Ry oficjalnie zostaje moim kolejnym książkowym mężem. To były komandos zawsze przygotowany do akcji i skopania kilku tyłków. Wszędzie ma znajomych i zawsze umie wszystko załatwić. Nie myślcie, że Zoe to księżniczka w opałach. Ona też całkiem nieźle sobie radzi w nowej dla siebie sytuacji. 

Jednak najbardziej tajemniczy w tej książce jest sam autor, który posługuje się pseudonimem. Pod Carterem podobno kryje się Harlan Coben, ale nie czytała żadnej jego książki, więc nie mogę tej do niczego porównać. Cała konstrukcja akcji i zagadek chyba najbardziej pasuje mi do Dana Browna. Tak więc fani Kodu Leonadra da Vinci – nie będziecie zawiedzeni. Już to pisałam ale wspomną jeszcze raz – tempo akcji jest zabójcze, jest kilka sytuacji w których niewiele lepiej poradziłby sobie słynny agent 007. Gorąco polecam!

Szczegóły:
Tytuł: Ołtarz kości
Tytuł oryginalny: Altar of Bones
Autor: Philip Carter
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 480

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...