piątek, 13 marca 2015

Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa - Haruki Murakami

To moja pierwsza książka autorstwa Murakamiego i na wstępie mogę powiedzieć, że ma dziwny styl. Pisze bardzo specyficznie i nie każdemu może się to podobać.

Przechodząc do fabuły, głównym bohaterem jest Tsukuru, ma 35 lat. Jest to bardzo dziwna postać. Buduje dworce kolejowe, mieszka w Tokio i raczej jest samotnikiem na skutek pewnych wydarzeń z przeszłości. Tsukuru miał czwórkę przyjaciół: Czerwonego, Niebieskiego, Czarną i Białą - ich nazwiska zawierały kolory w przeciwieństwie do Tsukuru. Pewnego razu, kiedy nasz bohater był na drugim roku studiów wszyscy się od niego odwrócili, bez słowa wyjaśnienia. To wydarzenie jest pewnego rodzaju przełomem w jego życiu. Nie prowadziło jednak do przyjemnych chwil.

O co chodzi w tych latach pielgrzymstwa w tytule? To jest tytuł utworu muzycznego autorstwa Liszta. Ten utwór jest cały czas obecny w książce i pojawia się w najbardziej zaskakujących momentach. Patrząc na to inaczej może być to swoista metafora życia Tsukuru. Po stracie przyjaciół stał się samotny i z nikim się na dłuższą metę nie wiązał. Szedł przez życie tak jak pielgrzym - samotnie. Wyruszył także na wyprawę do Finlandii. Po wielu latach na skutek namów ze strony bliskiej przyjaciółki, Tsukuru postanowił zbadać sprawę odtrącenia i dowiedzieć się, kolokwialnie mówiąc, o co poszło. Jednak jego byli przyjaciele są już zupełnie innymi ludźmi. Problem ten jest bardzo interesujący. Z biegiem czasu rozwiewają się zawiłości dotyczące przeszłości, choć nie wszystkie. Niektóre pozostają w naszej strefie domysłów.

Język Murakamiego jest niespodziewanie odważny. W sumie nie spodziewałam się takich opisów stosunków międzyludzkich. W książce jest dość sporo filozoficznych rozważań. Mam wrażenie, że obserwowałam losy Tsukuru z pewniej odległości i nie zagłębiałam się w nie za bardzo, nie mogłam "wczuć się w postać". Klimat książki chyba najlepiej oddaje muzyka:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...