piątek, 3 listopada 2017

Z popiołów - Martyna Senator [PRZEDPREMIEROWO]


Z popiołów początkowo bardzo mnie zainteresowała. Kiedy tylko zobaczyłam opis książki od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Chyba jednak za bardzo się na nią napaliłam, bo nie do końca sprostała moim oczekiwaniom. Oczywiście kilka kwestii bardzo mi się podobało, ale nie wszystko zagrało idealnie. 

Po pierwsze cała akcja ma miejsce w Krakowie, mieście gdzie studiuję i przebywam na co dzień, więc bardzo przyjemnie było mi czytać o znanych mi miejscach. Autorka naprawdę dobrze opisała miasto i nie pomyliła się nawet w numerach tramwajów. 

Sara jest studentką edytorstwa, która parę miesięcy temu obroniła licencjat. Jednak wydarzenia z przeszłości zmieniły ją nie do poznania. Straciła radość życia i całą pewność siebie. Odgrodziła się murem za który nie wpuściła nawet swojej jedynej przyjaciółki - Kaśki, która jest jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą postacią tej książki. Pewnego dnia wracając po zmroku przez Rynek została napadnięta i uratowana przez Michała, przystojnego barmana, który odstraszył napastników.  Sara po raz pierwszy raz od dawna zrobiła coś nie planowanego, pozwoliła się odprowadzić do domu, ale też zaproponowała, że zagra i zaśpiewa w pubie w którym pracuje Michał.

Z tej dwójki bohaterów chyba bardziej polubiłam Michała. Sara wydała mi się trochę za dziecinna. Jak dla mnie to nie było zachowanie typowe dla dorosłej osoby, która jakby nie patrząc, jest tylko parę miesięcy młodsza ode mnie. Bardziej przypominała mi licealistkę niż studentkę. Początkowo nie wiemy też za wiele o przeszłości Sary i dopiero stopniowo dochodzimy do urywków informacji, a dopiero końcówka daje pełny obraz tego co się stało. To powolne odkrywanie przeszłości zaliczam na plus, bo wprowadza element niepewności.

Michał jest naprawdę ok. Miły, szarmancki i przystojny, który również został w przeszłości zraniony, ale w nieco inny sposób. Za jego sprawą Sara przesuwa swoją granicę komfortu. Chłopak miał być jedynie przyjacielem, a tymczasem Sara zaczęła czuć do niego coś więcej.  

Niestety, ta historia nie porwała w takim stopniu na jaki miałam nadzieję. Wydała mi się trochę zbyt prosta. Przez jakiś czas czekałam na większe zawirowania fabularne, ale niczego takiego nie doświadczyłam.  Oczywiście motyw przyjaźni i miłości był bardzo ładnie zarysowany, a autorce nie można odmówić umiejętności pisania. Jednak niektóre sytuacje nie wydały mi się zbyt realne. W dialogach bohaterów było nico za dużo zwierzeń i emocji, nawet w wypowiedziach Michała do swojego kumpla. Myślę jednak, że dla młodszego czytelnika, może takiego z liceum, ta historia będzie idealna. Mimo wszystko przyjemnie mi się ją czytało, jest lekka i w sam raz na odstresowanie. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:

PREMIERA KSIĄŻKI 8 listopada 2017

Szczegóły:
Tytuł: Z popiołów
Autor: Martyna Senator
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 336









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...