niedziela, 18 czerwca 2017

A Court of Wings and Ruin - Sarah J. Maas


Nie mogłam się doczekać aż w końcu zacznę czytać A Court of Wings and Ruin. Bardzo wkręciłam się w twórczość Maas. Po dość dramatycznych wydarzeniach z poprzedniej części Feyre znajduje się na Dworze Wiosny szpiegując dla Rhysa i przyjaciół którzy zostali na Dworze Nocy. Stąpa po cienkim lodzie w otoczeniu nieprzyjaciół. Król Hybernii przygotowuje się do wojny, a Feyre i Rhys muszą poszukać sprzymierzeńców, którzy staną do walki o Prythian. Czy uda się dogadać z resztą lordów oraz tajemnymi, pradawnymi istotami zamieszkującymi ziemie Fae? 

Jest to naprawdę bardzo dobra kontynuacja historii, chociaż w moim osobistym rankingu nie przebiła części poprzedniej. Tam było więcej dreszczyku emocji związanego z relacją Feyre i Rhysa i tą całą niepewnością co do nich. Tutaj sytuacja jest w miarę unormowana i widzimy nieco mniej tego ich wzajemnego dokuczania, ale wątek romansu jest piękny i wzruszający i uwielbiam tę parę bohaterów. Są cudowni. Jednak autorka bardziej skupiała się na kwestiach nadchodzącej wojny i to one były rdzeniem wokół którego wszystko się kręciło.

W porównaniu do poprzedniej części, w tej nieźle rzucali mięsem. Brutalności i krwi również było dużo więcej. A to co pewnego razu „odwalił” Tamlin przechodzi ludzkie pojęcia. Nie cierpię go. Od początku mi się nie podobał.

Całkiem wyraźnie iskrzyło między Cassianem i Nestą, siostrą Feyre. Bardzo skakali sobie do gardeł i się kłócili. Nesta mnie irytowała i naprawdę ktoś mógłby ją kopnąć w cztery litery, żeby nie strzelała fochów i zażaleń na prawo i lewo. Cóż… ale przynajmniej było ciekawie. W ogóle relacje pomiędzy bohaterami, a szczególnie między członkami Dworu Nocy są specyficzne, ale bardzo pozytywne. Dość ciekawa jest też sytuacja Luciena, chociaż miałam co do niego inną wizję.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Wywołuje też mega dużo emocji. Początek jest piękny, są momenty wzruszające i miałam zawał przy jednej z finałowych scen. Serio. Ta seria bardzo mi podeszła do gustu. Jest w niej wszystko to co lubię: fantastyczny świat, potężna magia, niezwykłe istoty, płomienne romanse i świetni bohaterowie. Naprawdę polecam!

Szczegóły:
Tytuł oryginału: A Court of Wings and Ruin
Tom: 3
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Bloomsbury UK
Liczba stron: 699

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...