środa, 21 stycznia 2015

Igrzyska śmierci - Suzanne Colins

Biorąc tą książkę do ręki pomyślałam, że to nie może być dobre. Przecież to kolejna seria dla nastolatków, a hasła promocyjne mówiące o jej wyższości nad "Zmierzchem" jakoś nie zachęcały. Jednak dałam jej szansę i miło mnie zaskoczyła. Nie jest to pełna słodkości pierwsza lepsza powiastka, ale opowiada o prawdziwym życiu i problemach w, można by powiedzieć, antyutopii. 

Wykreowany świat w książce może być czymś, do czego teraz w rzeczywistości wszyscy zmierzamy. Przywodzi trochę taką postapokaliptyczną wizję. Jest podzielony na dystrykty, które borykają się ze swoimi ekonomicznymi i społecznymi problemami. Dochodzimy wreszcie do pomysłu brutalnych głodowych igrzysk transmitowanych w telewizji. W moim odczuciu jest bardzo trafiony. Poznajemy coraz więcej bohaterów, w których można dostrzec coś wartościowego, jeśli się tylko odpowiednio pogrzebie. Bardzo mi się podobały obrazy i charakterystyki poszczególnych społeczeństw w dystryktach. 

Narracja jest 1-osobowa, co jest bardzo odpowiednie. Od razu czujemy sympatię do Katniss, która prezentuje sobą wiele ważnych wartości. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Tak na koniec, chcę polecić film, a przynajmniej jego pierwszą część. Byłam zaskoczona, jak wierna jest ekranizacja w stosunku do książki. To się często nie zdarza.

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię tę książkę, ma specyficzny klimat. Szkoda, że wraz z kolejnymi tomami poziom spada.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...