piątek, 17 lutego 2017

Cienie tożsamości - Brandon Sanderson


Cienie tożsamości są genialne! Uwielbiam tę książkę i kocham Sandersona. Mistrzostwo. Stróż prawa Wax oraz jego wierny towarzysz Wayne i Marasi stają przed kolejnym problemem. Wszystko zaczęło się od tajemniczej śmierci brata gubernatora w towarzystwie znanych kryminalistów.  Ktoś próbuje pogrążyć miasto w chaosie i celuje we władze. Tajemniczy napastnik zdaje się znikać za każdym razem, kiedy trafiają na jego trop. Tylko kto to jest? 

W grę weszli bohaterowie, którzy znani mi byli już z pierwszych części serii. Między innymi kandra (level wyżej od mgielnych upiorów), i to nie byle jacy, a moi najulubieńsi. Kocham Sandersona za to, że ich wprowadził do fabuły. Z pomocą przychodzi również sam Harmonia. 

Jestem wciąż zachwycona Waynem. Nikt nie potrafi tak rozładować napiętej atmosfery dobrym dowcipem jak on. Nic tylko czekałam na jego teksty. On jest jednym z najlepiej skonstruowanych bohaterów. Nie hamował się z głupotami nawet w onieśmielającym towarzystwie Bezimiennych Nieśmiertelnych. 

"- Musisz zostać tutaj, kiedy wejdziemy do tych slumsów – powiedział Wayne z wymuszoną powagą w głosie – Nie chodzi o to, że nie potrzebuję twojej pomocy. Potrzebuję jej. Po prostu dla ciebie byłoby to zbyt niebezpieczne (…) Przepraszam.
- Wayne – powiedział Wax, kiedy go mijał – przestań gadać do kapelusza i chodź tutaj."

Bardzo mi podeszła taka forma książki, czyli kryminalne śledztwo w świecie fantastycznym. Znakomicie poprowadzony i zagmatwany wątek kryminalny trzyma w napięciu do końca. Przez chwilę nawet się trochę pogubiłam, bo wszystko dzieje się tak nagle. Na stosunkowo niewielkiej liczbie stron jest upchana cała masa rzeczy: kilka opisów życia prywatnego bohaterów (nie cierpię narzeczonej Waxa - Steris, team Marasi), całkiem sporo nawiązań do przeszłości i czasów Ostatniego Imperatora plus zasady Allomancji i Hemalurgii. Na pewno chcecie wiedzieć, co tak właściwie stało się z Czeluściami Hathsin…

Końcówka jest świetna, wzruszająca i zapowiadająca coś… interesującego. Nie mogę się doczekać, kiedy poznam koleją część. Sanderson jest mistrzem, tak budować napięcie i stworzyć tak zapadających w pamięć bohaterów mało osób potrafi. Polecam!!!

Szczegóły:
Tytuł: Cienie tożsamości
Tytuł oryginału: Shadows of self
Tom: 5
Cykl: Ostatnie imperium
Autor: Brandon Sanderson
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 352

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...