poniedziałek, 31 października 2016

Ósme życie (dla Brilki) Tom 2 - Nino Haratischwili


Czy druga część Ósmego życia okazała się równie wspaniała co część pierwsza. Tak. To jest niesamowita książka i z całkowitą pewnością mogę ją okrzyknąć najlepszą książką jaką kiedykolwiek czytałam, nie tylko najlepszą książką roku 2016. 

W dalszym ciągu poznajemy losy rodziny Jaszi. Książka skupia się na drugiej połowie XX wieku, czasie przemian ale też większego spokoju i leczenia wojennych ran. Poprzednia część była krwawsza, bardziej dynamiczna i bardziej drastyczna z powodu opisu wojen. 

Książka dzieli się znowu na trzy części zatytułowane: Elene, Daria i Nica. Nica jest narratorką kierującą opowieść do Brilki, która wyjaśnia i opisuje burzliwe dzieje ich rodziny. W pewnym momencie historia dochodzi do Nicy i zmienia się sposób narracji z trzecio- na pierwszoosobową, bardzo subiektywną i z większą ilością bezpośrednich zwrotów do Brilki. Trwa Zimna Wojna, Kitty wyemigrowała za granicę, gdzie śpiewa i ciągle odbiera telefony od swojego tajemniczego rosyjskiego opiekuna. Elene jest kapryśnym dzieckiem, które wyrasta na kapryśną kobietę wiecznie niezgadzającą się z Kostią i prowadzącą z nim ciągłe wojny. Jej córka Daria to oczko w głowie dziadka, zostaje nawet sławna, ale destrukcyjny styl życia odbija na niej swoje piętno. Jednak w części Darii to Nica jest główną bohaterką, która opisuje siostrę i siebie. Nica to genialne ale niedoceniane dziecko, zbuntowana i zakochana młoda kobieta, która poszukuje swojego miejsca na ziemi i którą na zawsze zmieniła Brilka.


Nie ważne ilu bohaterów przeszło przez tę książkę. Dla mnie, niezmienną klamrą łączącą wszystkich i wszystko jest wciąż Stazja, od której wszystko się zaczęło. Połączyła historię wszystkich członków rodziny Jaszi oraz Eristawi w jedną pajęczynę wzajemnych relacji i oddziaływań. Tak to już jest, że potomkowie Sopio – Andro, Micha i Miro co jakiś czas otrzymują swój epizod razem z kobietami Jaszi. Czy to przypadek ich połączył, czy może przeklęta moc gorącej czekolady wg. przepisu starego fabrykanta? Jesteśmy świadkami całego życia bohaterów i z niektórymi przyjdzie się pożegnać, nieraz w dramatycznych okolicznościach.  To niesamowite i bardzo osobliwe uczucie. Zupełnie jakbym czytała o ich dzieciństwie i młodości lata temu, a nie dnie temu i towarzyszyła im przez cały czas trwania ich życia. 

Niepostrzeżenie rozdarła się ziemia. Została zgwałcona logika czasu, 
wywrócił się porządek zdarzeń, nieszczęście było jak muśnięcie skrzydła czarnego ptaka.

Większa część akcji ma miejsce w Gruzji, która przechodzi długą drogę od republiki ZSRR do niepodległego państwa. Liczne reformy, odwilże i wojny domowe przez długi czas szarpały tym pięknym krajem u stóp Kaukazu. Oprócz Tbilisi wędrujemy do Moskwy, Londyny oraz Berlina i Wiednia. Jesteśmy świadkami Praskiej Wiosny, upadku ZSRR, zmian we władzach w Rosji, wojny w Abchazji.  Szczególnie przypadły mi do gustu opisy dzieciństwa Nicy i Darii, które dorastały w socjalistycznym świecie i wspominały smaki dzieciństwa, które czasami są słodkie i radosne, a czasami gorzkie i smutne.

Związek Radziecki oznaczał dla nas obozy letnie i chusty pionierskie na szyjach. (...) Kubuś Puchatek oraz Kiwaczek (...). Związek Radziecki to były czarne wołgi, białe łady i żółte żiguli. (...) Pyszne lody Leningrad, w kształcie czworoboku (...). Związek Radziecki to były rosyjskie papierosy Astra, 
które paliła Stazja, i gruzińskie Kosmos (...). 

Po przeczytaniu tej i poprzedniej książki już nigdy nie popatrzę na Kaukaz tak samo. Autentycznie zżyłam się z bohaterami i z niepokojem śledziłam kolejne zakręty historii na których znalazła się Europa i świat. Jestem absolutnie zachwycona tą pozycją. Podarowała mi całą masę różnych emocji. Już teraz jestem pewna, że jeszcze wrócę na Kaukaz do rodziny Jaszi. Przezytajcie Ósme życie, a na pewno zakochacie się w nim tak jak ja. 

Szczegóły:
Tytuł: Ósme życie (dla Brilki) Tom 2
Tytuł oryginału: Das achte Leben
Tom: 2
Autor: Nino Haratischwili
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 608

Przeczytaj o Tomie 1 Ósmego Życia -> TU

piątek, 28 października 2016

Ofiara losu - Camilla Läckberg


Ofiara Losu Camilli Läckberg zaczęła się dość interesująco. W wypadku zgięła kobieta, a mimo, że była zatwardziałą abstynentką, miała ponad 6 promili alkoholu we krwi. Wkrótce okazuje się, że było to morderstwo. Jak już mówiłam zaczęło się fajne, ale potem do miasta przybyła ekipa filmowa aby kręcić reality show Fucking Tanum, czyli show o życiu kilku celebrytów zamkniętych w małej mieścinie, chlejących alkohol i kłócących się między sobą. Ten pomysł zupełnie nie przypadł mi do gustu w przeciwieństwie do zarządu miasta i tylko czekałam na jakieś inne sceny. Wkrótce jedna z uczestniczek programu zostaje znaleziona martwa.

Patrikowi nagle zwaliły się na głowę aż 2 śledztwa w sprawie morderstw. Kolokwialnie mówiąc, nie wyrabia on już na zakrętach, a zbliża się jego ślub z Eriką. Erika dzielnie zajmuje się Mają, która nie sprawia już takich problemów, a tymczasem Anna, siostra Eriki, popada w depresje. Tak bardzo żałuję, że jej wątek został pomiędzy poprzednią częścią a tą zupełnie pominięty, bo w poprzednim tomie autorka zostawiła bombę na temat Anny, a w tej części już dawno zgaszono wszystkie pożary i nic się nie dzieje. No cóż…

Nauczyła się, że teściową należy traktować jak rekina. Niech tylko zwietrzy krew, 
a człowiek nie zdąży się obejrzeć, jak zostanie bez ręki. Albo nogi.

Bardzo podobały mi się opisy życia codziennego mieszkańców Fjallbacki. Chyba najwięcej śmiechu zapewnił mi wątek komisarza Mellberga, lekko utytego, łysawego i niezdarnego szefa policji. Wszystko wskazywało na to, że znalazł on swoją wielką miłość. Ta postać jest tak wkurzająca i tak bardzo przy tym zabawna, że już nie wiem co o nim sądzić. W każdej książce wyskakuje z jakimś numerem. Komisariat policji dostał też nową policjantkę – Hannę, która będzie istotnym elementem w rozwijającym się śledztwie.

Żeby nie było, że tylko na tę książę narzekam, podobała mi się. Serio. Szczególnie od połowy, kiedy wszystko zaczęło się komplikować, a morderstwa zaczęto wiązać z innymi podobnymi. Ta swoista pół obyczajówka, pół kryminał bardzo przypadła mi do gustu.

Szczegóły:
Tytuł: Ofiara losu
Tytuł oryginału: Olycksfägeln
Tom: 4
Cykl: Saga o Fjällbace
Autor: Camilla Läckberg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 448

wtorek, 25 października 2016

Cress - Marissa Meyer


Cress jest inspirowana baśnią Braci Grimm pt. Roszpunka. Wydaje mi się, że stosunkowo niewiele osób zna oryginalną baśń, więc przytoczę jej fragment: Czarownica zabrała Roszpunkę rodzicom i umieściła ją w wysokiej wieży. Mogła się do niej dostać tylko po jej długich złotych włosach. Pewnego dnia znalazł ją książę. Kiedy czarownica się o tym dowiedziała obcięła Roszpunce włosy, książę z rozpaczy rzucił się z wieży, a ciernie wykuły mu oczy. Tyle chyba wystarczy

Naszą Roszpunką jest Cress, która mimo, że pochodzi z Luny, została uwięziona w satelicie krążącej wokół ziemi. Cress jest znakomitą programistką i hakerką, która wykonywała rozkazy królowej, ale od jakiegoś czasu zaczęła mieć dość tego życia. Przestraszyła się tego do czego doprowadziły jej działania. 
Cress skontaktowała się z Cinder, która jest w tej części znowu główną bohaterką. W sumie to cały czas nią jest, ale Cress nie skupia na sobie całej uwagi czytelnika. Bardzo dużo fragmentów należy tez do Kaia, który zmaga się z problemem obrony Ziemi przed królową Luny, a jednocześnie przygotowuje się do ślubu. Zgadnijcie z kim. Z nią. Cinder musi ruszyć do akcji, aby nie dopuścić do katastrofy. 

Cress przez pewien czas wędruje, a raczej walczy o przeżycie z Thornem w którym jest absolutnie zakochana. Napatrzyła się na jego zdjęcia siedząc w satelicie. Oboje trafiają nieco niezgodnie z planem na pustynię w Afryce i wcale nie jest tak pięknie i romantycznie jak się jej wydawało. Ciekawy jest tu motyw ślepoty, zupełnie jak w oryginalnej baśni. Thorne jest moim mistrzem. Bardzo lubię jego lekko ironiczny styl bycia. Natomiast Cress, która całe życie spędziła w kosmosie, nie bardzo potrafi zachować się w śród ludzi, jest nieśmiała i uczy się życia na Ziemi, która jest pełna nowości i niebezpieczeństw.

W tej części spotyka się wielu bohaterów z poprzednich dwóch tomów. Sporą role dostaje dr Erland, dzięki jego badaniom poznajemy trochę lepiej początki letumosis. M moja ulubiona postać - Scarlet jest hmm.. chyba nie tam gdzie powinna, więc jest jej trochę mniej. Postacie są sympatyczne, realistyczne, a atmosfera robi się coraz bardziej napięta. Konflikt Ziemi i Księżyca pochłania wiele ofiar, a jest to na razie konflikt, trudno powiedzieć co się stanie, kiedy wybuchnie wojna. Końcówka dała mi sporą nadzieję na jakąś bombę w kolejnej części, więc muszę ją jak najszybciej zdobyć. Ta historia naprawdę mnie wciągnęła. Nie jest to literatura górnych lotów, ale świetna książka science fiction nie tylko dla młodzieży.  

Wiem, że sporo osób czeka na wydanie Cress po polsku. Osobiście wydaje mi się, że jeszcze trochę poczekamy, wiec zachęcam po sięgnięcia po oryginał. Czyta się bardzo dobrze i stosunkowo łatwo. W książce jest też fragment Fairest, czyli prequela Sagi Księżycowej oraz wywiad z autorką. 

Szczegóły:
Tytuł oryginału: Cress
Tom: 3
Cykl: The Lunar Chronicles
Autor: Marissa Meyer
Wydawnictwo: Feiwel and Friends
Liczba stron: 568

piątek, 21 października 2016

Współczesna bogini - Roxana Bowgen


Dawno nie czytałam książki, która miałaby w sobie takie ogromne zasoby pozytywnej energii i dała mi tak potężnego motywacyjnego kopa. Współczesna bogini jest pół biografią, pół poradnikiem Roxany Bowgen, która zapragnęła zmienić swoje życie.  

Każda z nas na pewno miała w swoim życiu moment zwątpienia w to, czy jej życie idzie w dobrym kierunku, czy jej decyzje były właściwe i czy jest zadowolona z tego gdzie się obecnie znajduje. Roxana przytacza w tej książce różne zdarzenia ze swojego życia, nie tylko te dobre, i prowadzi czytelniczkę za rękę pokazując jak zmieniała swoją sytuację i jak my możemy zmienić i zweryfikować własne życie. Opowiadając swoją historię zwraca się bezpośrednio do czytelniczki, i tworzy z nią więź. Jest bezpośrednia, zdecydowana, ale też bardzo ciepła w swojej wypowiedzi. 

Roxana urodziła się w Peru, ale wkrótce przeprowadziła się z matką i siostrą do USA. Miejsce zamieszkania zmieniały wiele razy i dziewczynki początkowo miały trudności z przystosowaniem się do życia w nowych warunkach, ale dzięki życzliwości wielu ludzi udawało im się przetrwać trudne lata.  

W swoim życiu pełniła róże role, uczyła się fizyki i bankowości, była handlowcem, międzynarodową bizneswoman, założycielką charytatywnej fundacji, działaczką społeczną, matką i żoną. Wprawiło mnie to w niemałe osłupienie i podziw, bo jak to jest, że jedna osoba może w życiu robić tak wiele różnych rzeczy. Dzielnie walczyła z przeciwnościami losu aby prowadzić życie takie, jakie sobie wymarzyła.

Na swojej drodze zetknęła się wieloma filozofiami i religiami. Duży wpływ miał na nią judaizm, filozofie wschodu, szczególnie te z Indii oraz nauki ścisłe, jak fizyka, którą zgłębiała szukając odpowiedzi na dręczące ją pytania. Przez książkę przewija się cała masa różnych zagadnień. Dowiadujemy się np. gdzie zaginione lata spędził Jezus, co to jest ciemna materia, jakie są zalety jogi i co najważniejsze, poznajemy emocje związane z bezinteresownym pomaganiem innym. 

Roxana włożyła swoje serce w fundację Volunteers On Call, Inc., która zaczęła nieść pomoc charytatywną ludziom na całym świecie. W szczególności w Ameryce Południowej w Peru, jak i w Afryce w Erytrei oraz Rwandzie wyniszczonej przez ludobójstwo - masakry Tutsi przez ekstremistów Hutu. To właśnie opisy z tej wyprawy zapadły mi najbardziej w pamięć, wzruszyły i ścisnęły serce. Postawy zaprezentowane na kartach są godne naśladowania

Po każdym rozdziale znajdziemy pytania do zadania sobie z miejscem na napisanie odpowiedzi. Dotyczą naszego własnego życia, zadowolenia z niego i tego jak byśmy się zachowały w przeróżnych sytuacjach. Książka skłania do refleksji i przemyśleń, oferuje czas na przystopowanie i przemyślenie swoich odpowiedzi. Odczułam, że jest adresowana do nieco starszych czytelniczek, które są już w pewien sposób w życiu ustatkowane, to każda kobieta bez względu na wiek znajdzie w niej coś dobrego, co może pomóc w podejmowaniu przyszłych decyzji lub ocenie tych podjętych kiedyś. To literatura ekstremalnie kobieca, i dla kobiet, która jest poradnikiem i zachętą do poznania samej siebie i swojego celu w życiu. Jeśli szukacie pozytywnego kopa do działania – przeczytajcie Współczesną boginię


Za możliwość przeczytania książki dziękuję:
Szczegóły:
Tytuł: Współczesna bogini
Tytuł oryginału: Agapanthus Rising. Reawaken Your Inner Soul to Live with Passion, Peace and Purpose
Autor: Roxana Bowgen
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 306

sobota, 15 października 2016

Wspomnienie lodu - Steven Erikson


Steven Erikson to geniusz. Poprzednie części Malazańskiej Księgi Poległych bardzo mi się podobały, ale po przeczytaniu Wspomnienia lodu jestem absolutnie zachwycona.. 


Zaczęło się od wielkiego zdziwienia. Byłam przygotowana, że znowu nie będę przez połowę książki wiedziała co się dzieje, a tymczasem wszystko od razu zaczaiłam. Nie było żadnego uczucia dezorientacji po wrzuceniu w środek nieznanej wojny. Od samego początku wiedziałam co się dzieje i mogłam jeszcze bardziej zżyć się z postaciami.

Najbardziej zdziwił mnie czas trwania tej książki, ponieważ wydarzenia które mają w niej miejsce dzieją się dokładnie w tym samym czasie co akcja poprzedniej części tyle, że na innym kontynencie. Na Genbackis pojawiło się nowe zagrożenie – imperium Pannion Domin któremu przewodzi tajemniczy Pannioński Jasnowidz. Dwie wrogie niegdyś armie muszą się sprzymierzyć aby pokonać nowego wroga. Caladan Brood podaje rękę malazańczykom, Dujekowi Jednorękiemu oraz Sójeczce. Wszyscy podążają z odsieczą do oblężonego przez wrogich pannionczyków Capustanu. Oczywiście w sercu konfliktu znaleźli się też Podpalacze Mostów z moimi ulubionymi bohaterami – Kapitanem Paranem i magiem Szybkim Benem. Nareszcie odkrywamy przeszłość tej sławnej drużyny oraz tajemnice Talii Smoków. Tymczasem Okaleczony Bóg szuka nowych wyznawców i podejmuje atak na cały świat. 

Wydarzenia mające miejsce w tej części są bezpośrednią kontynuacją tych z części pierwszej serii. Wracają znane nam już postacie i niedokończone wątki. Nie sposób opisać wszystkich problemów tej powieście. Dawno nie doświadczyłam tylu skrajnych emocji podczas czytania. Pojawiały się rozbawienie zaraz obok obrzydzenia i wzruszenia – super wybuchowa mieszanka. Bohaterów jest ogromna ilość, ale są tak charakterystyczni, plastyczni i prawdziwi, że nie ma żadnego problemu z ich rozróżnianiem i nawiązaniem nici sympatii.

Styl w jakim jest napisana książka jest zupełnie inny niż w poprzednich częściach. Może nie należy mówić tu o jakiejś rewolucji, ale autor sprawił, że wszystkie pozornie zagmatwane problemy są bardzo zrozumiałe oraz dodał do treści wiele zabawnych sytuacji. Żołnierski humor to coś co mi się podoba, a w tej książce dostajemy całe mnóstwo humorystycznych scen i dialogów. Znalazły się nawet leciutkie wątki romansu, jednak książkę zdominowało osobliwe uczucie obrzydzenia i przerażenia. W swojej karierze czytelniczej czytałam wiele scen bitew i oblężeń miast, ale takiej rzezi to jeszcze nie doświadczyłam. No szok. Pojawiały się opisy tysięcy ciał leżących na ulicach i stosów trupów sięgających dachów domów! WOW. Byłam przerażona, a jednocześnie zafascynowana. Dalej myślicie, że to w Grze o Tron jest sporo zabijania? Przeczytajcie Malazańską Księgę Poległych Eriksona. Genialne bitewne fantasy.

Szczegóły:
Tytuł: Wspomnienie lodu
Tytuł oryginalny: Memories of Ice
Cykl: Malazańska Księga Poległych
Tom: 3
Autor: Steven Erikson
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 896

wtorek, 11 października 2016

Osobliwy Dom Pani Peregrine - Ransom Riggs


Osobliwy Dom Pani Peregrine zapowiadał się świetnie. Klimatyczna okładka przyciągająca wzrok, piękne wydanie i bardzo ciekawe zdjęcia osobliwych osób napawające grozą i fascynacją. Otworzyłam książkę i zaczęłam czytać coś, co wcale nie było tak wspaniałe jak mi się początkowo wydawało i na co się nastawiałam. Z wielkim bólem piszę, że treść książki jest ekstremalnie przeciętna. To taka trochę bajka dla dzieci z elementami fantastycznymi. Zero grozy i niepokoju.

Jacob jest chłopcem mieszkającym w USA, który przez całe życie słuchał opowieści swojego dziadka o niesamowitym miejscu szczęścia, jakim jest sierociniec, do którego trafił on podczas II Wojny Światowej. Mieszkały w nim różne osobliwości takie jak latająca dziewczynka czy niewidzialny człowiek. Kiedy dziadek Jakoba zginął na jego oczach w dość dziwnych okolicznościach, chłopak lekko zwariował i trafiał do różnych lekarzy. Po jakimś czasie postanowił odwiedzić miejsce gdzie jego dziadek spędził swoje dzieciństwo – pojechał odnaleźć ten sierociniec. Ale czy budynek jeszcze istnieje, czy może nie przetrwał wojennej zawieruchy? 

Przez prawie połowę książki Jakob zbierał się powoli do tej wyprawy i nie działo się  nic nadzwyczajnego. Niestety. Akcja przyspieszyła dopiero od połowy.

Książka podsiada elementy podróży w czasie. I chyba tyle tylko mogę zdradzić, żeby nie zaspojlerować całej powieści. Jakob zagłębia się we wspomnieniach dziadka, za przewodnika mając jedynie dziwne fotografie. Czy lewitująca dziewczynka istnieje czy jest tylko wytworem jego wyobraźni. Kim jest niewidzialny człowiek lub dziewczyna wytwarzająca płomienie. To wszystko to osobliwość czy może już magia? I co się wydarzyło 3 września 1940 r. ?

Ta książka miała w sobie ogromy potencjał. Inspirując się niezwykłymi fotografiami z XIX i początku XX wieku można było stworzyć cudo, ale niestety się nie udało, przynajmniej jak dla mnie. Dostałam zwykłą opowieść skierowaną raczej do młodszego czytelnika i która na pewno nie była trzymającym w napięciu thrillerem, jak mówi opis na okładce.

Szczegóły:
Tytuł: Osobliwy Dom Pani Peregrine
Tytuł oryginału: Miss Peregrine's Home for Peculiar Children
Tom: 1
Cykl: The Lunar Chronicles
Autor: Ransom Rigga
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 395

piątek, 7 października 2016

Scarlet - Marissa Meyer


Scarlet jest świetną kontynuacją Cinder. Ta część podobała mi się jeszcze bardziej. Autorka zaszalała z akcją. Świat został już w poprzedniej książce wykreowany, więc mogła się skupić na wydarzeniach. Ziemia jest w niebezpieczeństwie i wydaje się, że wszyscy szukają Księżniczki Selene. 

Scarlet była inspirowana bajką o Czerwonym Kapturku, który idzie przez las do babci, a na swojej drodze spotyka groźnego wilka. Tytułowa osiemnastoletnia Scarlet Benoit mieszka na farmie warzywnej we Francji i szuka babci, Michelle Benoit. Ciekawie, prawda? Nikt nic nie wie, nikt nic nie słyszał, policja nie natrafiła na żaden ślad. Pewnego razu w barze spotyka street fightera o imieniu Wolf. Wkrótce razem ruszają odzyskać babcią Scarlet. Wolf jest jednak dość podejrzanym typem, niebezpiecznym i bardzo tajemniczym. Ma powiązania z groźnymi ludźmi i wiecie co? Po prostu go uwielbiam. Najlepsze jest to, że Scarlet jest całkowicie świadoma tego, że brnie w niebezpieczeństwo, ale chęć odzyskania babci jest silniejsza. Wolf toczy walkę z czyhającą w jego wnętrzu bestią, waha się między uczuciem a obowiązkiem, a Scarlet próbuje do niego dotrzeć i w symboliczny sposób poskromić. Scarlet pozbawiona babci musi szybko stać się odpowiedzialną osobą potrafiącą podejmować trudne decyzje. Staje się uparta, odważna i raczej nie przypomina bezbronnego Kapturka z Bajki. Bardzo pasuje tu motyw podróży, w czasie której bohaterowie się zmieniają. 

Akcja książki zaczyna się dokładnie wtedy, kiedy kończy się Cinder i trzeba było te dwie historie w jakiś sposób połączyć. I udało się w 100%. Babcia, Michelle Benoit, skrywa więcej sekretów niż się mogło wydawać. Na ziemi pokazali się agenci królowej, a tropy prowadzą do zaginionej babci. Do niej podąża również Cinder. No muszę coś o niej napisać. Podróżuje na kradzionym statku z  Kapitanem Thornem. To tak bardzo przypomniało mi Gwiezdne Wojny, które uwielbiam. Sam Thorne jest zarąbisty i osobiście wydał mi się swoistą krzyżówką Jacka Sparrowa i Hana Solo - taki typ podrywacza z wielkim mniemaniem o sobie i czasami lekko niezdarny. 

W tej części jest więcej akcji. Statki kosmiczne, uliczne walki i dużo brutalności dodają dreszczyku emocji. Już nie jest tak bajkowo. Wyszliśmy z miasta jakim był w poprzedniej części Nowy Beijing i trafiliśmy do lasu oraz w przestrzeń kosmiczną.  Podoba mi się, że autorka swobodnie przeistacza znane każdemu bajki w coś nowego i współczesnego, a wychodzi jej to bardzo dobrze. Książka naprawę przypadła mi do gustu. Bajkę o Czerwonym Kapturku lubię bardziej, niż o Kopciuszku co może miało wpływ na moją ocenę, ale tempo akcji, połączenie między pierwszą częścią książki a drugą i nowi pasjonujący bohaterowie zrobili swoje. To jest naprawdę mega wciągająca seria. 

Co do mojej anglojęzycznej wersji książki -  jest napisana prościej niż Cinder. Jest więcej dialogów bez opisywania nowoczesnego świata pełnego technologii. Posiada też opowiadanie The Queen’s Army w którym głównym bohaterem jest Wolf oraz wywiad z autorką i pytania do dyskusji o książce. 

Szczegóły:
Tytuł oryginału: Scarlet
Tom: 2
Cykl: The Lunar Chronicles
Autor: Marissa Meyer
Wydawnictwo: Feiwel and Friends
Liczba stron: 464

wtorek, 4 października 2016

Immunitet - Remigiusz Mróz


W Immunitecie prawo połączyło się z polityką tworząc naprawdę wybuchową mieszankę. Książka trzyma poziom i jestem bardziej niż usatysfakcjonowana po jej przeczytaniu. Sebastian Sendal jest młodym sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Niespodziewanie został oskarżony o morderstwo człowieka w Krakowie parę lat wstecz. Nie zna go i nigdy go nie spotkał. Prokuratura zaczyna zabiegać o uchylenie immunitetu. 

Do kogo Sendal zwraca się o pomoc? Do Chyłki, która mimo problemów ze sobą, znów zaczyna działać z Kordianem Oryńskim – Zordonem u boku. Sprawa od początku śmierdzi jakimś dziwnym spiskiem. Nie jestem wielką fanką książek, gdzie polityka odgrywa jedną z głównych ról, ale Mrozowi wyszło opisanie jej nadzwyczaj zgrabnie. Nie czułam się zagubiona a to, że wydarzenia z rzeczywistej afery wokół TK zostały wspomniane w powieści jest naprawdę super. Pojawia się też mnóstwo odniesień do współczesnej popkultury czy sytuacji Polski i Europu. Kilka postaci z innych książek autora również przemyka przez strony tej powieści.  

- (...) Zastanawiam się, jakie powinno być nasze następne posunięcie.
- Czyż to nie oczywiste, mój młody padawanie?
Nawiązanie do "Gwiezdnych wojen" nie zrobiło na nim wrażenia. Trwał niewzruszony czekając.
- Zastosujemy podstawową broń prawniczych jedi.

Prawo i polityka zostały w pewnym momencie tak poprzeplatane a następnie rozplątane, że szczena opada, szczególnie tym, którzy na co dzień nie interesują się polityką. W powieści poruszono również takie tematy jak walki psów, porwania, alkoholizm i polityczne układy. Cała masa zagadnień i problemów z którymi musi się zmierzyć dwójka prawników.  

Psy to ludzkie stworzenia - oznajmiła. - W przeciwieństwie do ludzi.

Na uznanie zasługuje nadzwyczajny charakter Chyłki, który chyba jeszcze bardziej się wyostrzył. Nie dało się powstrzymać śmiechu czytając jej coraz to lepsze teksty i docinki (Chyłka na guru sarkazmu). Nareszcie poznajemy też przeszłość Joanny oraz całkiem sporo na temat utworów i dyskografii jej ukochanych Iron Maiden (polecam czytanie przy Ironsach). Kordian zostaje wystawiony na kilka ciężkich prób nie tylko na sali sądowej, gdzie czuje się już dość pewnie. Między nim a Chyłką coraz bardziej iskrzy. 

Napięcie wznosi się i opada zmierzając do kulminacyjnego końca. Nawet jeśli przez większość książki byłam względnie spokojna, to  Mróz nie byłby Mrozem, gdyby nie jakaś bomba na koniec. I tak na samym koniuszku książki autor serwuje czytelnikowi konkrety cios w żołądek przedstawiając pewną informację. Nie byłam w stanie oderwać się od czytania. Bardzo podpasował mi styl Mroza i chcę już kolejną część!

Szczegóły:
Tytuł: Immunitet
Tom: 4
Cykl: Joanna Chyłka
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron:  648

niedziela, 2 października 2016

Podsumowanie września

To już październik! Pewnie czytania będzie w nadchodzącym czasie mniej, bo studia, ale może dam radę pochłonąć parę książek dojeżdżając na uczelnię. Ma dla Was przygotowanych parę zapasowych recenzji, więc na razie posty będą się pojawiać w miarę regularnie.

W październiku odbędą się też Targi Książki w Krakowie!!! Wybieracie się? 

 (pogrubione tytuły zawierają link do recenzji, reszta recenzji pojawi się w najbliższym czasie)

2. Wspomnienie lodu Steven Erikson  (896)
4. Uwikłani. Na zawsze Laurelin Paige  (464)
5. Ukryta łowczyni Danielle L. Jensen  (500)
7. Immunitet Remigiusz Mróz (648)
11. Scarlet Marissa Meyer  (464)

462+896+432+464+500+387+648+240+240+312+464 = 5045 przeczytanych stron stron  






1. Scarlet Marissa Meyer
2. Cress Marissa Meyer    - dwie kolejne części Sagi Księżycowej, po angielsku, za jedną dałam około 42 zł, ale warto było
3. Ukryta łowczyni Danielle L. Jensen  - bonito.pl 24 zł
4. Immunitet Remigiusz Mróz - no w końcu dorwałam najnowszego Mroza! nieprzeczytane.pl 28 zł
5. Osobliwy Dom Pani Peregrine Ransom Riggs - premiera filmi się zbliża, trzeba przeczytać książkę, 
6. Clovis LaFay Magiczne Akta Scotland Yardu Anna Lange - kupiona, bo opinie dobre i okładka śliczna, bonito.pl 23 zł
7. Z mgły zrodzony Brandon Sanderson - nareszcie dorwałam Sandersona, po tylu zachtach i polecajkach nie mogłam go nie kupić, bonito.pl 31 zł 
8. Pogromca lwów Camilla Lackberg - książkę zdobyłam za 20zł na aukcji charytatywnej w moim mieście i w sumie tylko jej mi brakowało do kompletu
9. Dziecko Gwiazd Atlantyda Michalina Olszańska - dostałam tę książkę "w spadku", nie wiem o niej nic, widziałam na lubimy czytać dość słabe oceny, ale jest w niej imienna dedykacja dla Oli, czyli idealnie dla mnie :D  



Egzemplarze recenzenckie:
10. Ballada o przestępcach Marcin Hybel od Wydawnictwa Czwarta Strona
11. Dziecko wspomnień Steena Holmes od Wydawnictwa Kobiecego
12. Okruchy Życia Stefan Jaksch od Wydawnictwa Psychoskok
13. Pieśń Dawida Amy Harmon od Wydawnictwa Editio Red



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...