sobota, 30 lipca 2016

Jak złapać rosyjskiego szpiega - Naveed Jamali, Ellis Henican


Tytuł tej książki od razu kojarzy się z jakąś szpiegowską powieścią akcji. Muszę was rozczarować, ale ta powieść to nie to. Brak w niej wielkich strzelanin i dynamicznych pościgów. Jest to za to pasjonująca historia zwykłego chłopaka, który został podwójnym agentem.

Autor tej książki, a zarówno jej główny bohater - Naveed Jamali przez trzy lata sprzedawał Rosjanom pendrive'y pełne rządowych dokumentów. A przynajmniej tak im się wydawało... 
Rodzice Naveeda prowadzili firmę wyszukującą dokumenty i sprowadzającą je na zamówienie klientów. Współpracowali też z FBI od kiedy Rosjanie zaczęli zamawiać u nich kolejne pozycje. Naveed wkrótce przejął firmę i to z nim zaczęli kontaktować się rosyjscy dyplomaci. Postanowił zacieśnić z nimi współpracę i powoli, z pomocą FBI przeistoczył się w podwójnego szpiega.

Jest to opowieść głównie o determinacji w spełnianiu swoich marzeń. Kiedy Naveed nie dostał się do marynarki wojennej po raz pierwszy, zapragnął zmienić coś w swoim życiu. Dzięki własnemu uporowi, ciężkiej pracy i oglądniętym szpiegowskim filmom w liczbie kilkadziesiąt, powoli uczył się jak odgrywać swoją rolę. Tak, był samoukiem bez żadnego przeszkolenia. Ta książka jest dowodem na to, że dzięki wierze w siebie jest się w stanie osiągnąć wszystko. 

Oleg to rosyjski dyplomata, który kontaktował się z Naveedem. Był prawdziwym "wrzodem na tyłku". Wyniosły, poważny, bez poczucia humoru i niezwykle skąpy. Trzeba się było nieźle wysilić, żeby go zainteresować i nie zdradzić się z grą na dwa fronty. Wiem, że to był w książce wróg, ale polubiłam go. Bardzo mi się spodobało to, jak jego postać przedstawiono i po jakimś czasie zaczęłam go darzyć sympatią. 

Ta pozycja potwierdza ciągłą rywalizację wielkich mocarstw - Stanów Zjednoczonych oraz Rosji, która kontynuuje działalność wywiadowczą ZSRR. Na arenie międzynarodowej trwają przepychanki, a wyszkoleni szpiedzy próbują wykradać rządowe sekrety. Książka jest dobra. Nie czułam żadnych fajerwerków czytając ją, ale porusza ciekawy problem, a jej największą wartością jest to, że nie jest literacką fikcją.

Szczegóły:
Tytuł: Jak złapać rosyjskiego szpiega
Tytuł oryginału: How to Catch a Russian Spy
Autor: Naveed Jamali, Ellis Henican
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 368

poniedziałek, 25 lipca 2016

Księżniczka z lodu - Camilla Läckberg


Zachwycona skandynawskimi kryminałami sięgnęłam po twórczość Camilli Läckberg i jej Księżniczkę z lodu. Przygotowywałam się na zwyczajny kryminał, a dostałam bardzo dobrą książkę łączącą sprawę morderstwa z elementami obyczajowymi, a nawet romansem. Od razu uprzedzam, nie jest to taki kryminał do jakiego przyzwyczaili się fani Stiega Larssona. Läckberg podeszła do sprawy z zupełnie innej strony. 

Erika Falck jest pisarką przebywającą w nadmorskim miasteczku Fjällbacka na zachodzie Szwecji. Spokój mieszkańców zakłóciło znalezienie martwej Alexandry Wijkner w swojej wannie pełnej lodu i krwi. Wszystko wskazuje na samobójstwo, ale rodzina zmarłej w to nie wierzy. Poprosili Erikę aby się przyjrzała tej sprawie. 

Do Eriki od razu poczułam sympatię. Jest trzydziestopięcioletnią samotną kobietą próbującą przestrzegać diety, piszącą biografie sławnych osób i bardzo dociekliwą i uparta osobą. Troszkę mi przypomina Bridget Jones i nawet pojawił się epizod z wielkimi wyszczuplającymi gaciami. Zagłębiając się w sprawę Alexandry spotyka dawnego kolegę ze szkoły Patrika Hedströma, który obecnie jest policjantem i zajmuje się właśnie ta sprawą. Dodatkowo jest całkiem przystojnym i wolnym facetem. Jego też niesamowicie polubiłam, a jego zmagania ze stereotypowym szefem siedzącym z wielkim brzuchem za biurkiem i przypisującym sobie wszystkie zasługi przyprawiały mnie o wybuchy śmiechu.

Musieliśmy przeoczyć jakiś trop, który przeoczyliśmy.

Co się tyczy śledztwa. Mamy tu całkiem prostą sprawę, ale tak pokomplikowaną przez autorkę, że do końca nie wiedziałam o co w ogóle chodzi i „kto zabił”. Przy okazji śledztwa na światło dzienne wychodzą grzechy wpływowych rodzin mieszkających od lat w mieście. Jest bardzo interesująco. 
Równie mocno co na postępy w śledztwie czekałam na opisy kolejnych przygód Eriki. Nie raz zdarzało się, że poszukując materiału na nową książkę wyprzedzała policję. Tak więc równorzędne znaczenie ma też wątek bardziej obyczajowy, którym jest życie Eriki. Miejscami jest nawet mocniej zaakcentowany niż ten kryminalny. Pisarka zmaga się z problemami osobistymi, sprzedażą domu po rodzicach i kłopotami jej siostry, która żyje w toksycznym małżeństwie. Te wątki zostały rozpoczęte i żeby przekonać jak się dalej potoczą trzeba sięgnąć po kolejne części. 

Autorka świetnie buduje napięcie. Pisze w bardzo ładnym i lekkim stylu. Bardzo dobrze mi się tę książkę czytało i naprawdę nie mogłam się od niej oderwać. Już się cieszę na kolejne części. Postacie bardzo przypadły mi do gustu i nie mogę się doczekać, aż poznam ich dalsze losy. Powstał dość dziwny twór będący mieszanką kryminału i obyczajówki, ale spodobał mi się ten wyjątkowy styl Camilli Läckberg. I tak na koniec, czy Wy też uważacie, że okładka jest prześliczna? 

Szczegóły:
Tytuł: Księżniczka z lodu
Tytuł oryginału: Isprinsessan
Tom: 1
Cykl: Saga o Fjällbace 
Autor: Camilla Läckberg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 424

niedziela, 24 lipca 2016

WYNIKI ROZDANIA: Przygarnij niechcianą książkę

Wyniki wkrótce
Dziękuję wszystkim za udział w rozdaniu. Poniżej przedstawiam wyniki rozdania.
Lista osób jest ułożona według kolejności zgłoszeń do danego zestawu książek.


Lista osób do Lewej ręki Boga i Anioła śmierci:
1. Gab riela
2. Layla A.
3. Iwona S.
4. Klaudia Aleksandra Grabowska
5. Biblioteczka Dagmary
6. Megami R.
7. onlypretender
8. Paulina Fila
9. Bartosz Lauks
10. brisingr M
11. Beata Kandzia
12. Veri Que
13. Abbadona
14. Gosia Krak
15. Dagmara Janicka
16. Nefertiti
17. do
18. Dominika Starzyk


Lista osób do Córki Krwawych:
1. Królewskie Recenzje
2. ma ra
3. jo-jo-a
4. Ania K

Losowanie Lewej ręki Boga i Anioła śmierci:


Wygrywa: Biblioteczka Dagmary












Losowanie Córki Krwawych:


Wygrywa: Królewskie Recenzje









Gratuluję wylosowanym i mam nadzieję, że książki będą u Was kochane ;) już lecą do was maile z prośbą o adresy :)

czwartek, 21 lipca 2016

Zaginięcie - Remigiusz Mróz


Zaginięcie jest kontynuacją Kasacji, która wprowadziła mnie w twórczość Remigiusza Mroza. Często drugie tomy serii są gorsze od pierwszych części. W przypadku Zaginięcia w ogóle się to nie sprawdza. Jest to cudowna kontynuacja przygód dwójki prawników - Joanny Chyłki i jej aplikanta Kordiana Oryńskiego. 

Jak sam tytuł sugeruje, głównym problemem powieście jest zaginięcie trzyletniej dziewczynki. Jej matka zwróciła się o pomoc do Joanny Chyłki, jej starej znajomej ze szkoły, która razem z Oryńskim zajęła się sprawą. Zrozpaczeni rodzice dziecka starają się znaleźć córkę, która w dziwnych okolicznościach zniknęła z zamkniętego domu. Okoliczności przyrody nie sprzyjają poszukiwaniom, bo znajdujemy się wśród jezior i lasów w okolicy Augustowa na Suwalszczyźnie. Początkowy brak świadków, brak dowodów, brak śladu dziecka zmuszają dwójkę adwokatów do sięgnięcia wyżyn swoich umiejętności. Czyżby dziecko nie żyło? Wkrótce okazuje się, że sprawa ma swoje drugie dno, a rodzice być może maczali palce w jego zniknięciu.  

Chyłka w dalszym ciągu zachwyca. Jej styl bycia, postawa w sądzie i stosunki z Kordianem są świetne. Co chwilę śmiałam się z jej komentarzy i ironicznych stwierdzeń. Mróz stworzył super bohaterkę, której pomimo ciężkiego charakteru nie da się nie lubić. Kordian pseud. Zordon miał w tej części ciężko. W pewnym momencie został ze sprawą obrony sam, a kiedy pocił się w sądzie stresowałam się razem z nim. W relacjach patronka aplikant zaczęło niebezpiecznie iskrzyć, a wymiany zdań pomiędzy tą dwójka są iście epickie. Oczywiście nie zgadzali się ze sobą przez większą część książki. Kordian podszedł do sprawy bardzo emocjonalnie wierząc w niewinność rodziców porwanej, natomiast Chyłka ukierunkowana była na wykonanie pracy. 

                       Zordon byłby w niebie, uwielbiał łososie i wszelkie inne pływające barachło.

Część akcji ma miejsce na salach sądowych, co dla laików nie zajmujących się prawem i nie interesujących się tą dziedziną wiedzy może być bardzo interesujące. Chociaż jakby się tak zastanowić, to gdziekolwiek wejdzie Chyłka, tam robi się ciekawie. Momentami adwokaci przypominali raczej detektywów. Przeszukiwali teren, znajdowali dowody, nawiązywali kontakty z przemytnikami. Ta akcja w terenie gwarantuje dreszczyk emocji. Kordian zagłębiał się w przestępczy półświatek, przez co chwilami robiło się niebezpiecznie.

- Macie przesrane - ciągnął Kordian.- Zaraz zjawią się tutaj ABW, CBŚ i wszelkie inne agencje, 
od których można utworzyć skrót. Łącznie z ZUS-em, a oni są najgorsi.

Książka posiada cały szereg zalet, od świetnych bohaterów do porywającej akcji. Szukałam w niej jakichś wad i to szukanie nie bardzo mi wyszło. Potencjalne wady zostały zamaskowane perypetiami bohaterów, coraz to nowszymi faktami i sensacyjnymi wątkami. W recenzji Kasacji wspominałam o pędzącej akcji, która w tej części utrzymuje tempo, a nawet przyśpiesza. Czyta się ją bardzo szybko, jest lekka, a jednocześnie pasjonująca i absorbująca. Dreszczyk emocji gwarantowany. 

Szczegóły:
Tytuł: Zaginięcie
Tom: 2
Cykl: Joanna Chyłka
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron:  512

sobota, 16 lipca 2016

Ósme życie (dla Brilki) - Nino Haratischwili


Ósme życie to książka inna niż wszystkie, którą od dawna chwiałam przeczytać. Nie zawiodłam się na niej ani trochę. Chyba znalazłam najlepszą książkę 2016 roku.

Występuje w niej bardzo ciekawy sposób narracji. Nica Jaszi opowiada swojej siostrzenicy Brilce historię ich rodziny. Narratorka często zwraca się bezpośrednio do Brilki, wyraża swoje uczucia i domyśla się niektórych zdarzeń. Nie jest wszechwiedząca i odniosłam wrażenie, że przez to ta cała historia jest prawdziwsza i bardziej namacalna. Opowieść jest dedykowana właśnie Brilce, która podobnie jak ona opuściła Gruzję i udała się na zachód. 

Bądź zawsze dumna ze swojego kraju, nigdy nie zapomnij swej mowy, zagranica, obojętnie jaka, niech sobie będzie piękna, intrygująca i fascynująca, ale niech nigdy, nigdy, nigdy nie będzie lepsza od twojej ojczyzny.

Nie mam pojęcia jak opisać wydarzenia mające miejsce w książce tak, aby nie powstał z tego niekontrolowany chaos. Jest ona opisem losów pewnej gruzińskiej rodziny. Postacie przychodzą i odchodzą. Wiele osób ma w niej swój udział, a bohaterem zbiorowym jest kilka kolejnych pokoleń rodziny Jaszi. Wszystko zaczęło się od Stazji, która była córką najlepszego fabrykanta czekolady w całej carskiej Rosji. Poślubiła czerwono-białego porucznika, który walczył później w Leningradzie. Jej siostra Krstine balowała w Tibilisi biorąc udział w spotkaniach najbardziej wpływowych spośród komunistów. Dzieci Stazji Kitty i Kostia też dostały znaczną część opowieści. Dorastali w trudnych czasach, kiedy przez kraj przechodziła fala agresywnych i niszczących go reform. Kostia trafił na wojnę, a gdzieś po drodze zagubił się w swoich uczuciach do kobiet. Kitty przeżyła dramatyczne chwile po tym jak jej ukochany okazał się zdrajcą narodu. Odczuła okropności serwowane przez NKWD, które zostały w bardzo dosadny sposób opisane. W międzyczasie pojawia się też kilkanaście pobocznych bohaterów mających wpływ na przyszłe wydarzenia. 

Historie nakładają się, zachodzą na siebie, są ze sobą zrośnięte, a ja próbuję rozsupłać ten kłąb, 
bo przecież rzeczy trzeba opowiadać po kolei. Nie da się ująć w słowa jednoczesności świata.

Nie da się opisać co po kolei kto robił. Mimo, że książka podzielona jest na cztery części zatytułowane kolejno Stazja, Kristine, Kostia i Kitty, to wszystkie historie przenikają się i łączą w ogromnej pajęczynie powiązań i przypadków.  Bardzo pomocne okazało się drzewo genealogiczne zamieszczone na końcu książki. 

Historia świata i jego przemian jest stale obecna w książce. Razem z bohaterami poznajemy upadek caratu, rządy bolszewików, wielkie Wojny Światowe, powstanie ZSRR i sytuację polityczną Gruzji i Europy.  W bardzo dobry i realistyczny sposób zostały przedstawione realia Gruzji początku XX wieku oraz w trakcie późniejszych przemian na Kaukazie. Razem z bohaterami odwiedzamy Tbilisi, Moskwę i Sankt Petersburg, który w trakcie opisywanej historii zmieniał się  w Piotrogród, a potem w Leningrad i znów w Petersburg. Taka samo jak nazwa miasta, bohaterowie również się zmieniali. Dorastali, poznawali siebie i innych, zmieniali poglądy.

Brilko, czasami mam wrażenie, że kiedy opowiadam, brakuje mi tlenu. 
Muszę wtedy zamilknąć, podejść do okna i głęboko zaczerpnąć powietrza.

W książce czas radości przeplata się z czasem smutku i żalu. Między chwile szczęścia wpleciono okropności wojny i zdarzenia mające zostawić na bohaterach blizny do końca życia. Niektóre sytuacje wyciskają z oczu łzy. Sięgając po tę książkę nie chciałam czytać o okropnościach wojny. Nie było ich wiele, bo bohaterowie trzymali się od niej z daleka, ale smutno było czytać o zmieniającym się świecie, niszczejących miasta i niespełnionych marzeniach. Każda osoba nabawiła się blizn przeszłości, które nie będą chciały odejść w zapomnienie. Ciekawą sprawą jest symbol gorącej czekolady przygotowywanej według sekretnego przepisu ojca Stazji i która w jakiś nie do końca wyjaśniony sposób ściągała nieszczęście. Od czekolady się zaczęło i jest ona obecna na kartach powieści aż do końca.

Zakończenie jest otwarte. Nie dowiadujemy się jak skończyły się losy poszczególnych członków rodziny, ale z wielką niecierpliwością poczekam na tom drugi. Jestem tą książką oczarowana. Bardzo się zżyłam z bohaterami, a będąc na jej końcu naprawdę miałam wrażenie, że początek czytałam nie kilka dni temu, a całe lata temu. Mogę ją zakwalifikować na listę najlepszych i najbardziej epickich książek jakie kiedykolwiek czytałam. To wspaniała saga rodzinna pełna wielkich emocji i namiętności, bardzo plastyczna i świetnie skonstruowana, która w magiczny sposób przenosi nas do rodziny Jaszi na Kaukaz. 

Szczegóły:
Tytuł: Ósme życie (dla Brilki)
Tytuł oryginału: Das achte Leben
Tom: 1
Autor: Nino Haratischwili
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 586

środa, 13 lipca 2016

Zamek z piasku, który runął - Stieg Larsson


Zamek z piasku, który runął to już trzecia i ostatnia część trylogii Millennium napisanej przez geniusza Stiega Larssona. Początek książki standardowo był raczej niemrawy. Działo się mnóstwo rzeczy, których bohaterami byli przedstawiciele Sapo, tajnej szwedzkiej służby bezpieczeństwa w której powstał spisek, którego skutki widzieliśmy w części poprzedniej. Ta książka jest kontynuacją wydarzeń mających miejsce w poprzedniej części i razem z nią tworzy spójną całość. Czyli nie jest to odrębna historia jak w pierwszym tomie. 

Ku mojej rozpaczy w trzeciej części jest nieco mniej Lisbeth i Mikaela. Dziewczyna przez długie miesiące leży w szpitalu i jest odcięta od świata przez podejrzenia o zabójstwo i inne wykroczenia. Szykuje się proces, ale grupa ludzi z Sapo skutecznie tuszuje ślady i przeinacza wszystkie fakty. Lisbeth stała się niewygodna i zagraża bezpieczeństwu znając prawdę o Zalachence. Tymczasem na „wolności” Mikael Blomkvist szykuje prawdziwą bombą. Prowadzi śledztwo mające na celu zdemaskować działających niezgodnie z prawem funkcjonariuszy. Bada fakty, śledzi poczynania innych i w nie zawsze legalny sposób zdobywa materiały dowodowe. Nie jest sam. Znaczna część książki opisuje działania nie tylko Mikaela, ale też wszystkich pomagających mu osób. Tym razem nie jest sam. Takim sposobem towarzyszymy znanemu już nam inspektorowi Bublańskiemu i Sonji Modig, bliżej poznajemy pracowników Milton Security, Erikę Berger, resztę redakcji Millennium, a nawet policjantów z Sapo i samego premiera Szwecji. Nagle zrobiło się poważnie, zagrożona została demokracja kraju. 


Jedyną osobą, która robiła coś ciekawego, był Georg Nyström, choć tak do końca nie wiemy, co takiego robił.


Larsson w sposób mistrzowski opisał funkcjonowanie prawa w Szwecji z wszystkimi jego zaletami i wadami. Czytając to jak funkcjonują tam służby odniosłam wrażenia, że Polska w porównaniu do Szwecji jest przysłowiowo mówiąc sto lat za murzynami.  W tej trylogii podobało mi się coś jeszcze, mianowicie autor co jakiś czas wplatał w treść rzeczy związane z Polską. Czy to był polski pistolet, czy polskie korzenie, czy dziwne interesy w Łodzi. Zawsze miło jest czytać o swojej ojczyźnie w zagranicznych książkach. 


Kiedy przychodzi pora, to przychodzi pora.

Ciekawym zabiegiem jest to, że czytelnik od samego początku wie kto jest „tym złym”, a jest ich cała grupa. Mikael z zespołem coraz bardziej zaciska pętlę wokół podejrzanych i tworzy misterną sieć zasłon dymnych na wypadek odkrycia. Nic nie pozostawiono przypadkowi. Każdy element planu i każde działanie miało swoje odbicie w przyszłych wydarzeniach. Książka jest bardziej statyczna od poprzednich części, ale wcale nie oznacza to mniejszej ilości wydarzeń. Akcja przeniosła się z terenu do redakcji i różnych innych miejsc w Sztokholmie. Wszystko jest opisane z niezwykłą starannością, bardzo profesjonalnie i z dużą ilością specjalistycznego słownictwa z dziedziny prawa, ekonomii i medycyny, które jest na bieżąco wyjaśniane, przez co książka jest łatwa w odbiorze i zrozumiała. Oczywiście poza poważnymi tematami, znajdzie się też wyszukany humor, zabawne sytuacje i wielkie emocje. 

Kiedy to wszytko się skończy, założę stowarzyszenie, które zamierzam nazwać Rycerze Szalonego Stołu. Jego celem będzie doroczne organizowanie uroczystej kolacji, na której będziemy się zabawiać opowiadaniem samych najgorszych rzeczy o tobie. (Nie - ty nie jesteś zaproszona).

Nie jestem w stanie wybrać najlepszej części z tej trylogii, każda podobała mi się równie mocno, ale chyba największy sentyment mam do części pierwszej (czytaj TU). Jeszcze nigdy nie czytałam tak misternie skonstruowanych książek, z taka ilością wydarzeń i faktów, wciągających czytelnika na długie godziny. Nie są to książki które można przeczytać w jeden lekki wieczór. Trzeba się skupić i powoli zagłębić w świat spisków i przekrętów Szwecji. Wielka szkoda, że autor nie doczekał wielkiego sukcesu Millennium. Polecam tę trylogię wszystkim. Ja jestem nią oczarowana i na pewno jeszcze do niej wrócę.

Szczegóły:
Tytuł: Zamek z piasku, który runął
Tytuł oryginału: Luftslottet som sprängdes
Tom: 3
Cykl: Millennium
Autor: Stieg Larsson
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 445+485

niedziela, 10 lipca 2016

Ocalić Daringham Hall - Kathryn Taylor


Ocalić Daringham Hall to druga część romansu i zarazem sagi rodzinnej Kathryn Taylor. Ben został w posiadłości na zaproszenie swojego ojca Ralpha. Wielkie plany zemsty na rodzinie na chwilę zawiesił. Postanowił odkryć prawdę o związku swoich rodziców i o okoliczności wygnania lub odejścia jego matki z Daringham Hall. Powoli wdraża się w życie posiadłości, ale dla części jej mieszkańców nadal pozostaje obcym. Szczególną awersję do niego żywi lady Eliza - babcia i najstarsza arystokratka. Szczerze jej nie lubię, tak działać na nerwy to chyba mało kto umie. Z pozory zwyczajna rodzina Camdenów skrywa mroczne tajemnice, które zagrażają posiadłości. Czy znajdzie się ktoś, kto ocali Daringham Hall?

W relacjach Bena i Kate trochę się komplikuje. Skaczą wokół siebie, się czają i chyba nie bardzo wiedzą co zrobić ze swoimi uczuciami do siebie. Bronią się przed nimi i bardzo im to ciąży. Ale wiecie co? To nie oni zostali moją ulubioną parą tej książki.

Razem z Benem w zajeździe został Pete, jego wspólnik starszy o kilka lat i maniak komputerowy na całego. Natomiast w zajeździe w którym wynajmuje pokój pracuje samotna kobieta w średnim wieku Tilly, przyjaciółka Kate. Jak oni sobie dokuczali! Pete bronił się przed wpuszczaniem Tilly do swojego pokoju w celu jogo posprzątania, ona się obrażała i krzyczała na niego, skakali sobie do oczu i gardeł i tak powolutku coraz lepiej zaczęli się poznawać i dogadywać. No po prostu ich uwielbiam. <3 

Książka jest typową angielką sagą rodzinną. Trochę przywodzi mi na myśl Dumę i uprzedzenie, więc jeśli lubicie angielskie klimaty, koniecznie ją przeczytajcie. Jest raczej przewidywalna, nic bardzo skomplikowanego się nie dzieje i już od jakiegoś czasu domyślałam się jakie to wielkie tajemnice skrywają członkowie rodziny, ale o dziwo zupełnie mi to nie przeszkadzało. Jest też sielankowa i napisana bardzo ładnym, zgrabnym językiem. Przeczytane jej zajęło mi jedno popołudnie - to powieść idealna na lato, niewymagająca i lekka.

Szczegóły:
Tytuł: Ocalić Daringham Hall
Tytuł oryginału: Daringham Hall - Die Entscheidung
Tom: 2
Cykl: Daringham Hall
Autor: Kathryn Taylor
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 288

czwartek, 7 lipca 2016

Dotyk Crossa - Sylvia Day


Ta książka to gniot. Sama z siebie nie sięgnęłabym po nią. Dlaczego to zrobiłam? Koleżanka poprosiła mnie o polecanie dobrej książki erotycznej. Nie jest to mój ulubiony gatunek, ale poleciłam jej świetną książkę Dotyk ciemności C.J. Roberts. Ona też poleciła mi książkę, którą obiecałam przeczytać. Jak się pewnie domyślacie, jest to Dotyka Crossa - podobno genialna, cudowna i wspaniała. NIE!!! To nie jest cudowne, nie jest nawet dobre, a i do przeciętnego temu daleko. No ale obiecałam, przeczytałam, a gdzieś w połowie mój mózg wypłynął uszami. 

O co w tej książce chodzi? Oczywiście mamy groźnego, mrocznego miliardera Gideona (kto go tak nazwał, brzmi jak imię dla konia!) Crossa i Evę Tramell, dość zwyczajną dziewczynę, która (!) również ma na koncie sporą sumkę. Czyli nie jest biedną dziewczynką, która złapała za nogi bogacza. Przypadkowo spotykają się w wieżowcu w którym oboje pracują, a między nimi dość mocno zaiskrzyło. Książka od początku jest mocno naiwna i szokująca - w sensie, że nie mogłam wyjść z podziwu nad jej dziwnością. Gideon jest okropny. Jedno z pierwszych pełnych zdań, które powiedział przy Evie brzmiało "mam ochotę cię przelecieć" SERIOUSLY? Pan Cross miał być tajemniczy i mroczny, a okazał się miękki i mdły niczym rozgotowane pierogi. Ciągle tylko przepraszał Evę za zachowywanie się jak dupek i piep***yli się na zgodę, bo tego inaczej nie da się nazwać. Eva ma jakieś problemy psychiczne, skoro z nim się trzyma. No i w sumie on też.

Gapiłam się na niego osłupiała, zupełnie nie wiedząc, jak to skomentować.
- O kurwa - zabłysnęłam w końcu elokwencją.

W książce brak jakiegokolwiek punktu kulminacyjnego. Akcja jest dość prosta, a co paręnaście stron wbity jest klin z opisem seksu. Książka kończy się w strasznie głupim momencie i nie ma żadnego zakończenia. Zupełnie jakby ktoś przeciął stronę nożyczkami i napisał koniec. Tak więc, aby dowiedzieć się jak się skończą wszystkie wątki - trzeba przeczytać kolejny tom, a ja nie jestem pewna czy mam na to ochotę, chyba nie. Jedyną postacią, którą w pewnym stopniu polubiłam jest Cary - współlokator Evy i przy okazji gej (no ale jego też autorka w pewnym momencie skrzywiła). 

Opisy seksu są okropnie wulgarne, pełne "brzydkiego" słownictwa, a nawet tego medycznego, które pasuje tu jak wół do karety. Brak w nich jakiegokolwiek romantyzmu, co bardzo kontrastuje z resztą książki, która jest pełna niby miłości i właśnie romantyzmu. Koszmarna mieszanka. Te opisy zamiast podniecać - obrzydzają. Co chyba raczej nie jest wskazane w powieściach erotycznych. Nie mamy tu ostrej perwersji jak w przypadku Greya, a cała zabawa polega na tym, że Cross przekonuje Evę, że jest w łóżku uległa, a ona się przed tym broni. Ehhh...

Powtórzę się - ta książka to gniot. Co trzeba mieć w głowie, żeby coś takiego napisać? Jest chyba nawet głupsza od Greya, a to jest nie lada osiągnięcie. Można się przy niej nieźle pokrzywić i pośmiać. Przepraszam fanów tej książki, za taką recenzję, no ale inaczej się nie dało.

Szczegóły:
Tytuł: Dotyk Crossa
Tytuł oryginału: Bared To You
Tom: 1
Cykl: Rozpalona
Autor: Sylvia Day
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 416


Przypominam o rozdaniu!
ROZDANIE

poniedziałek, 4 lipca 2016

ROZDANIE: Przygarnij niechcianą książkę [ZAKOŃCZONE]

Na pewno każdy z Was ma w swojej biblioteczce książki, które były nietrafionymi prezentami, nie podobają się Wam i od lat zalegają na półkach.

Mam właśnie takie książki i chcę im znaleźć nowe domy w których będą kochane!



Do adopcji przeznaczyłam dwa pakiety:
1. "Lewa ręka Boga" oraz "Anioł śmierci" Paula Hoffmana (to są dwie części) - nie bardzo spasował mi pomysł na książkę i tematyka, ale w koło widzę tylko pozytywne opinie, więc może komuś z Was się spodoba
2. "Córka Krwawych" Anne Bishop - to książka, którą się kocha albo nienawidzi, mi niestety nie podeszła, książka dla osób +18 ! Jest to pierwsza część serii Czarne kamienie. Osobiście znam 3 osoby, które tę serię wielbią. Dorzucę gratisowo jakieś fajne zakładki :)


KSIĄŻKI SĄ UŻYWANE i pochodzą z mojej prywatnej biblioteczki, posiadają ślady użytkowania


Stan techniczny:
"Lewa ręka Boga" (STAN DOBRY) ma zagięty grzbiet :( oraz kolor kartek jest inny niż w "Aniele śmierci" (STAN BARDZO DOBRY), ale to jest wina wydawnictwa i różnych rodzajów papieru
"Córka krwawych"(STAN DOBRY+)  jest lekko przyżółkła (stoi na mojej półce już z 8 lat)

Tak wyglądają książki :)



Co zrobić aby adoptować książkę?
Wystarczy się zgłosić wg. podanego schematu i mieć trochę szczęścia w losowaniu.

Chcę tę książkę/Zgłaszam się/Umrę jeśli nie wygram!
Obserwuję jako: 
E-mail:
Baner lub udostępnienie posta (opcjonalnie): 
Wybieram:      1. Lewa ręka Boga i Anioł Śmierci
2. Córka Krwawych

Będzie mi miło jeśli wpadniecie na mojego Facebooka i Instargama 

Konkurs trwa od 04.07.16 r. do 20.07.16 r. 
Wyłonienie zwycięzcy odbędzie się poprzez losowanie do 3 dni od daty zakończeniu konkursu. Wyniki pojawią się w osobnym poście.
Ze zwycięzcami skontaktuję się e-mailowo. Wygrywają dwie osoby! :)


Regulamin:
1. Organizatorką konkursu oraz fundatorką nagrody jestem ja Yelle, autorka bloga latajace-ksiazki.blogspot.com. Książka pochodzi z mojej prywatnej biblioteczki i są używane - posiadają widoczne ślady użytkowania
2. Nagrodą w konkursie jest pakiet książek "Lewa ręka Boga" i "Anioł śmierci" Paula Hoffmana oraz "Córka krwawych" Annie Bishop
3. Aby konkurs się odbył  musi się zgłosić min. 12 osób. Wybrane książki wygrywają dwie osoby.
4. Konkurs trwa od 04.07.2016 r. do 20.07.2016 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia po tym terminie nie będą brane pod uwagę.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy: podać adres e-mail, być publicznym obserwatorem bloga oraz udostępnić informację o konkursie. 
6. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do 3 dni od daty zakończenia konkursu
8. O wygranej poinformuję zwycięzców drogą mailową. Na przesłanie zwrotnego e-maila z adresem zwycięzcy mają 3 dni, w innym przypadku odbędzie się powtórne wyłonienie zwycięzcy.
10. Koszty wysyłki pokrywa organizator.

niedziela, 3 lipca 2016

W poszukiwaniu źródła, korzenie cywilizacji na Ziemi - Łukasz Kulawik


W poszukiwaniu źródła to książka naprawdę niezwykła. Jest pierwszą pozycją tak bardzo związaną z moimi studniami czyli geografią i która tak bardzo zaburza wszystko czego mnie i przypuszczam, że też Was uczyli w szkołach.

Łukasz Kulak podjął się zadania opisania początków cywilizacji na ziemi. Niby wydaje się banalne, ale nie spodziewałam się, że ślady inteligentnego życia można znaleźć w osadach o wieku nie tysięcy, ale nawet 20 milionów lat. Oczywiście większość z opisywanych przez autora miejsc i przypuszczeń co i kto mógł tam mieszkać jest zaliczana do tak zwanych teorii spiskowych i na serio nie należy ich brać. Jednak niektóre z nich są bardzo zastanawiające i określiłabym je nawet jako prawdopodobne.

W książce jest przedstawionych wiele zdarzeń z zamierzchłej przeszłości, które w dzisiejszych czasach żyją na pograniczu mitów. Autor wywleka je na światło dzienne. Co może mieć wspólnego zatonięcie Atlantydy z plagami Egipskimi? Co to jest wielki kontynent Mu? Gdzie i kiedy mieszkali na ziemi kosmici? Jaka jest tajemnica Wyspy Wielkanocnej i dokąd prowadzą drogi leżące na dnie morza? To wszystko możecie znaleźć w tej pozycji. Dla mnie najbardziej interesujące były rozdziały o nieziemskich kataklizmach, Atlantydzie i ich tajemniczych kryształach oraz tajemniczej cywilizacji Mu. Dość obszernie opisano też Egipt i Turcję. 

Łukasz Kulak wyśmiewa momentami współczesną naukę, która boi się przyjąć do wiadomości istnienie nie do końca udowodnionych rzeczy. Prawdziwość każdego przytoczonego przez autora zaginionego miejsce jest poparte przez relację świadków lub naukową teorię. Książka jest napisana popularnonaukowym językiem, który nie stwarza problemów przy odbiorze teksty, a jeśli znacie się choć trochę na podstawach geologii, to już w ogóle powinniście być kontent.

Podsumowując, ja jestem tą książka oczarowana. Może przez mojego geograficznego świra, ale to jest naprawdę mega interesująca pozycja. Czytając miałam wrażenie, że oglądam program Discovery, a nie siedzę z nosem w książce. Wszystko brzmi bardzo prawdziwie i profesjonalnie. Na pewno nie jest to publikacja pierwszego lepszego fana teorii spiskowych. Polecam wszystkim, których interesują starożytne cywilizacje. 


(Autor prowadzi też bloga, na którym zamieszcza różne swoje teksty -->  lukaszkulak92.wordpress.com )

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Szczegóły:
Tytuł: W poszukiwaniu źródła, korzenie cywilizacji na Ziemi
Autor: Łukasz Kulawik
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 316

sobota, 2 lipca 2016

Powrót do Daringham Hall - Kathryn Taylor


Jak tylko zobaczyłam tę książkę zapragnęłam ją mieć. Okładka jest przecudowna. Zaczynając czytać byłam nastawiona na romans, tymczasem otrzymałam obszerną sagę rodzinną, z wieloma postaciami, problemami arystokratycznego rodu i lekkim, subtelnym romansem.

Benedict Sterling jest amerykańskim biznesmenem, który po latach odkrył swoje pochodzenie. Posiadacze wielkiego majątku Daringham Hall to arystokratyczna rodzina Camdenów z której pochodził jego ojciec. Lata temu wygnał jego matkę, a Ben postanowił się zemścić, domagając się praw do tytułu dziedzica posiadłości. Będąc w Anglii padł ofiarą pobicia i... stracił pamięć. Uratowała go miejscowa weterynarz Kate. Z czasem między nimi zaczęło iskrzyć, a Ben rozpoczął życie wśród członków rodu, których chciał zniszczyć. Do czasu, aż wróciła mu pamięć.  

Kate jest świetna. Bardzo energiczna i opiekuńcza. Ponieważ jest weterynarzem, w jej domu zawsze znajdzie się miejsce dla zagubionych i chorych zwierząt. Jest również bardzo istotną osobą dla majątku ziemskiego zarówno z powodu wykonywanego zawodu jak i ogólnym zżyciem się z rodziną Camdenów. Wkrótce będzie musiała zdecydować po której stronie stoi, rodziny czy Bena, który zachwiał jej światem. Ben bardziej mi się podobał z amnezją, wtedy był ideałem mężczyzny, po odzyskaniu pamięci znowu stał się dupkiem. 

Pomysł na powieść jest bardzo ciekawy i przemyślany. Związek Bena i Kate jest pięknie zarysowany, ale nie są oni jedynymi głównymi bohaterami. Mieszkańcy pałacu i ich losy również są w tej historii istotne. Pozornie szczęśliwa i ułożona rodzina skrywa sekrety, które nie mogą wyjść na światło dzienne. Jak zachowają się w stosunku do Bena, który zachwiał ich spokojem. 

Książka jest bardzo subtelna, spokojna, swojska i w sumie pozbawiona jakiejś większej akcji, czy gwałtownych wydarzeń. Jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało i chyba to jest jej główną zaletą. Ale i tak nie mogą się doczekać aż poznam kolejne losy mieszkańców pałacu. Bardzo mi się ta historia spodobała. Miłość, zemsta i tajemnice to zawsze jest dobre połączenie. Książka jak najbardziej warta polecenia.

Szczegóły:
Tytuł: Powrót do Daringham Hall
Tytuł oryginału: Daringham Hall - Das Erbe
Tom: 1
Cykl: Daringham Hall
Autor: Kathryn Taylor
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 360

piątek, 1 lipca 2016

Podobno kupiłam za dużo... Czerwcowe łupy!



Jeśli dają ci na urodziny krem pod oczy, abyś po czytaniu "nie wyglądała jak zombie", to wiedz, że coś się dzieje. W moim domu panuje przekonanie, że mam za dużo książek i jestem uzależniona od ich kupowania. Tak więc zrobiłam, całkiem niechcący "małe" zapasy i postanowiłam, że w wakacje (dla mnie lipiec i sierpień, września nie wliczam) nie kupię żadnej książki! Może mi się uda, :) a teraz zobaczcie co zdobyłam w czerwcu:


Książki Camilli Läckberg:
1. Księżniczka z lodu
2. Kaznodzieja
3. Kamieniarz
4. Ofiara losu
5. Niemiecki bękart
6. Syrenka
7. Latarnik
8. Fabrykantka aniołków

Te osiem książek to była okazja. Naprawdę. Wyszło mnie +/- 11 zł za jedną. Na nieprzeczytane.pl zdobyłam je za 45 zł za pakiet 4 książek. No nie wmówicie mi, że to nie była okazja :D Tak się ostatnio wkręciłam w skandynawskie kryminały, że nie mogłam się oprzeć.


9. Ósme życie Nino Haratischwili - Gruzja i Kaukaz to ostatnio moje ulubione książkowe tematy, więc tę książkę mieć musiałam, a poza tym zebrała mega pozytywne recenzje.

10. Gambit hetmański Robert Foryś- tę książkę zażyczyła sobie moja babcia, która lubi takie klimaty, ale ja pewnie też ją przeczytam - jedyne 13 zł - promocje na Znak.com

11. Katarzyna Wielka. Gra o władzę Ewa Stachniak - kolejna książkowa promocja na Znaku i całkiem ciekawy temat. Nie czytałam jeszcze żadnej pozycji i carach Rosji


Książki Kathryn Taylor
12. Powrót do Daringham Hall
13. Ocalić Daringham Hall 
14. Zostawić Daringham Hall  

Dwie pierwsze części dostałam na urodziny, a trzecią kupiłam.... tak, na Znakowych promocjach za jedyne 13 zł. Świetne, subtelne i przyjemne romanse. Recenzje wkrótce!


Książki Remigiusza Mroza
15. Trawers - trzecia część Trylogii z komisarzem Forstem! [RECENZJA]
oraz:
16. Kasacja - [RECENZJA]
17. Zaginięcie
18. Rewizja 

Kasację czytałam już jakiś czas temu, a teraz mam już trzy części. A wszystko to zaczęło się od pobrania ebooka Kasacji jakiegoś nieznanego mi autora z przystanku w Krakowie. No i przepadłam :)


19. Metro 2035 Dmitry Glukhovsky - trzecia część Metra nareszcie w moich łapkach. Mimo kilku wad w poprzednich częściach, nieźle się w ten post-apokaliptyczny świat wkręciłam ;)

20. Promyczek Kim Holden - zachciało mi się czegoś do powzruszania na wakacje, więc mój wybór padł na Promyczka. Ja się bardzo łatwo wzruszam przy książkach i filmach, więc pewnie będę zaryczana. :)
(Rada: nie polecam czytać takich książek w komunikacji miejskiej - jakaś babeczka zapytała się mnie co się dzieje, a ja nie wiedziałam co powiedzieć, bo przecież nie, że mój ulubiony bohater zginął)

21. W poszukiwaniu źródła - korzenie cywilizacji na Ziemi Łukasz Kulak - książka do recenzji od Wydawnictwa Psychoskok, którą jestem już zachwycona, bo opisuje z naukowego punktu widzenia Atlantydę, zaginione lądy i teorie spiskowe o obecności kosmitów na ziemi.

A tak się prezentuje całość:    (za dużo?)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...