sobota, 28 maja 2016

LBA #5

Całe wieki nie robiłam LBA. Dziękuję za nominację Oczami młodych recenzentek. Ogłaszam też, że w najbliższym miesiącu będzie mnie na blogu znacznie mniej ;( bo terenówki, bo sesja, bo obrona...
Nie przedłużając, zapraszam na moje odpowiedzi ;)



1. Jaka jest twoja ulubiona trylogia?
Zdecydowanie Władca pierścieni, chociaż są zdania, że to nie trylogia itp., ale ja mam ją w trzech tomach, więc tak, to moja ulubiona trylogia.


2. Dlaczego założyłaś bloga?
Głównie po to, aby pamiętać o czym były książki, które przeczytałam, bo przyznam się, że czasami zdarza mi się coś zapomnieć. Początkowo prowadziłam go dla siebie i nie miałam wielkiej liczby wejść. Dopiero z czasem blog stał się moim hobby do którego się trochę bardziej przyłożyłam, ale całego życia też mu nie poświęcam.

3. Ulubiony zespół?
Lubię słuchać Withim Temptation, Nightwisha, Arkonę i całą masę innych piosenek, które akurat mi wpadną w ucho :) 


4. Ulubiony serial?
Outlander - kocham, ubóstwiam i uwielbiam (a teraz leci 2 sezon!)

5. Książka, do której wracasz?
Lubię wracać do książek Nory Roberts, a w szczególności do Czarnych wzgórz. To chyba pierwsza książka tej autorki jaką przeczytałam i do tej pory utrzymuje się w czołówce.

6. Jaki kraj chciałabyś zwiedzić?
Jako, że studiuję geografię, co jakiś czas mi się to zmienia. Obecnie bardzo chciałabym zwiedzić Rosję - głównie Jezioro Bajkał i wielkie rzeki Syberii oraz Kaukaz.
Bajkał

7. Ulubiony autor?
Obecnie króluje u mnie Remigiusz Mróz (taki szok, polubiłam polskiego autora!). Oczywiście inni wielbieni przeze mnie to Tolkien, Rowling, Sapkowski, Canavan, Gabaldon. 

8. Znienawidzona książka?
Bardzo nie lubię Zmierzchu. Chociaż przyznam się, że cała seria stoi sobie na moje półce (ale na tej najniższej). Chyba dostałam serię na jakieś urodziny, lata temu, kiedy jeszcze nie było nawet ekranizacji. Zupełnie mnie nie porwało, a nawet się dziwiłam dlaczego wampiry są błyszczące, a nie krwiożercze (przecież w Wiedźminie się je zabijało!)


9. Co twoim zdaniem musi mieć dobra książka?
Akcję i charakterystycznych bohaterów - bez tego ani rusz. Baz dynamicznej akcji zasnęłabym, a bez bohaterów lub bohatera zapadającego w pamięć i spajającego fabułę szybko bym zapomniała o czym książka w ogóle jest. Aha, i moim skromnym zdaniem, dobra książka powinna mieć mapę! :)


10. Wolisz długie czy krótkie książki?
Wolę te długie. Jeśli historia jest wciągająca, to wolę się z nią szybko nie rozstawać. Na przykład moja ukochana seria Obca, to 8 książek po około 700 - 1000 stron. :D

11.Ulubiony bohater?
To też mi się zmienia co jakiś czas. Ostatnio na prowadzenie wysunął się Mikael Bloomkvist z trylogii Millenium Stiega Larssona:) świetny dziennikarz i detektyw amator, charakterystyczny i bardzo, bardzo sympatyczny.


Moje pytania dla nominowanych:
1. Jaka była pierwsza przeczytana przez Ciebie książka?
2. Posiadasz lekturę szkolną, którą polubiłaś?
3. Jaka jest najdłuższa książkowa seria na twojej półce?
4. Jaką supermoc chcesz mieć?
5. Twoja ulubiona książka to...?
6. Który bohater literacki mógłby zostać twoim mężem?
7. Jakie jest twoje wymarzone miejsce na spędzenie wakacji?
8. Gdzie najczęściej czytasz?
9. Jakie jest twoje ulubione danie?
10. Masz swój ulubiony książkowy cytat?
11. Jaki jest twój ulubiony film?

Nominowani:
Justyna z  livingbooksx.blogspot.com
Weronika z ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com
Aya z  hon-no-mushi-da.blogspot.com


środa, 25 maja 2016

Wyspa strachu - Håkan Östlundh


Kolejny szwedzki kryminał trafił na moją półkę. Do tej pory miałam do czynienia tylko ze Stiegiem Larssonem i byłam niesamowicie ciekawa jakiegoś innego szwedzkiego autora. Wyspa strachu okazała się bardzo dobra. Szwedzi naprawdę potrafią pisać mrożące krew w żyłach historie. 

Na Gotlandii - wyspie na Bałtyku znaleziono w jednym z letniskowych domków rozpłataną owce. Był to dość makabryczny widok, ale nikt nie spodziewał się tego co miało nadejść. W krótkim czasie zaczęto znajdować w porzuconych samochodach zwłoki ludzkie również rozpłatane na całej długości. Sprawą zajmuje się Fredrik Broman razem z całym zastępem gotlandzkiej policji. 

Prowadzone śledztwo jest bardzo ciekawe, bo przez prawie całą książkę niczego nie znaleźli. Oczywiście pojawiały się poszlaki, ale w większości przypadków nie prowadziły nigdzie dalej. Dlatego bardzo podobał mi się finał, który był zaskakujący i bardzo dynamiczny. Chyba po raz pierwszy czytając kryminał nie domyślałam się kto zabił, a nawet nie brałam tej osoby pod uwagę. Każdy trop był szczegółowo i powoli analizowany, więc ani razu nie pogubiłam się w śledztwie.

Inspektor policji Frederik Broman jest bardzo ciekawą postacią. Nie jest to typowy szablonowy detektyw do jakiego się przyzwyczaiłam. Fredrik jest facetem w średnim wieku, chociaż cały czas broni się przed tym stwierdzeniem. Na Gotlandię przeprowadził się razem z żoną Ninni i dwoma synkami. Mieli nadzieję wyrwać się ze Sztokholmu i osiąść w spokojniejszym i piękniejszym miejscu, ale wkrótce ludzi z okolicznych miejscowości ogarnia przerażenie. Gazety nazywają Gotlandię Wyspą strachu. Frederic wraz z zespołem musi się spieszyć, bo morderca coraz bardziej zbliża się do jego rodziny i znajomych.

Na początku książki od razu pojawiło się dużo postaci. Nie mogłam ogarnąć kto jest kim i czym się w szeregach policji zajmuje i dopiero później wszystko zaczęło mi się układać. Biorąc pod uwagę, że jest to pierwszy tom cyklu, tyle postaci jest zrozumiałe i nie mogę się doczekać kolejnej części, w której, mam nadzieję, rozwiną się trochę ich losy. Równie pasjonujące co śledztwo były opisy domowych sytuacji rodziny Frederika. Czy to problemy żony, bójki dzieci czy nadmiernie ciekawski sąsiad z pieskiem - wszystko to potęgowało wrażenie autentyczności i swojskości. 

Podsumowując, jest to bardzo dobry kryminał, trzymający w napięciu i wciągający. Nie nudziłam się ani razu i szczerze polubiłam Fredrika i na pewno jeszcze kiedyś się z nim spotkam. Polecam wszystkim fanom literatury skandynawskiej! 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:
Szczegóły:
Tytuł: Wyspa strachu
Tytuł oryginału: Släke
Tom: 1
Autor: Håkan Östlundh
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 360

niedziela, 22 maja 2016

Anioł Śmierci - Linda Howard

Drea Rousseau jest kobietą dilera narkotyków Rafaela Salinasa. Od dwóch lat jest jego dziwką, stara się wyglądać na głupiutką blondynkę zainteresowaną tylko swoim wyglądem. Kiedy Salinas, po zatrudnieniu zabójcy płaci mu należne wynagrodzenie i proponuje premię, nie spodziewa się, ze on wybierze jego kobietę. Drea jest przerażona, że tak łatwo została oddana innemu, ale wkrótce przeżywa najlepsze chwile swojego życia.  Zaraz potem postanawia uciec od dotychczasowego kochanka, przy okazji okradając go z kilku milionów dolarów.  Wściekły diler wysyła za nią mordercę, tego samego, któremu ją wcześniej oddał.

Simon jest zabójcą podążającym za Dreą. Z każdym pokonywanym przez niego kilometrem jest coraz bardziej zafascynowany dziewczyną, co kłóci się z jego natura bezwzględnego i zimnego zabójcy. Czy zdecyduje się ją zabić, czy wybierze inną opcję?

Moje pierwsze wrażenie było takie, że ta książka to kolejny wytwór „greyopodobny”. Na sam początek, prawie, że na przywitanie czytelnik dostaje dość soczystą scenę seksu. Co wywołało moją lekka konsternację. Że co, już są w łóżku? Jednak zaraz po tym nastąpiła transformacja w przyjemną książkę akcji z licznymi ucieczkami, śmierciami, próbami zmiany tożsamości, a nawet medycznymi cudami. Spodobało mi się to. Oczywiście mocno zarysowany jest tu wątek romansu, ale oprócz tego mocnego akcentu na początku przez resztę powieści jest dość spokojnie. Zupełnie jakby odwrócić klasyczny romans i puścić go od tyłu.

To taka książka jednodniowa, bo zaczęłam ją po południu i skończyła wieczorem. Nie jest to literatura wysokich lotów. Szału nie ma, ale czyta się wyjątkowo szybko i przyjemnie. Idealna książka na odstresowanie i powzdychanie nad losem bohaterów.

Szczegóły:
Tytuł: Anioł Śmierci
Tytuł oryginalny: Death Angel
Autor: Linda Howard
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 232

środa, 18 maja 2016

Pęknięte miasto. Biesłan - Zbigniew Pawlak, Jerzy A. Wlazło


Jest takie miasto w którym 1 września dzieci nie idą do szkoły. Nie świętuje się rozpoczęcia roku szkolnego. W nim żadna szkoła nie nosi numeru 1. Biesłan, rosyjskie miasto na Kaukazie zostało rozdarte 1 września 2004 r. Do szkoły pełnej dzieci i ich rodziców wkroczyli zamaskowani bojownicy biorąc prawie tysiąc zakładników. Zginęły 334 osoby z czego połowa to dzieci. A dzieci na Kaukazie to świętość. Przez 3 dni siedzieli uwięzieni w szkole z nadzieją na ratunek, który nie nadchodził i patrząc na śmierć bliskich. Trzeciego dnia eksplodowały bomby i rozpętało się piekło.

Ta książka jest niesamowita. Brak mi słów, aby wyrazić moje uczucia po jej lekturze. To przejmujący reportaż o tym jak Biesłan wyglądał 40 dni po tragedii i jak wyglądał 10 lat później. Zbigniew Pawlak był światkiem rozpaczy ludzi, rozmawiał z nimi i próbował zrozumieć ich ból. 

W książce jest zawartych kilka historii pisanych z różnych punktów widzenie. Najstraszniejsza jest na samym początku, To opowieści ludzi, którzy przeżyli. Przejmujące opisy płonących ciał, bezlitosnych bojowników, wiszących nad głowami bomb, bólu i cierpienia dzieci zgniatają serce i wyciskają łzy. Dawno nie czytałam niczego tak przejmującego.
Z perspektywy bojowników poznajemy przyczyny ataku - ich chęć odwetu za krzywdy jakie doznali. Budowali barykady, a dziećmi zasłaniali się jak tarczami. Wyraźnie zostały nakreślone prawo islamu, ataki czarnych wdów owiniętych pasami szahida, przypomniane zostały ataki terrorystyczne w samolotach i Moskwie. Oczywiście niektóre sytuacje z ich obozu zostały zrekonstruowane i dopowiedziane przez autorów książki, ale właśnie tak mogło to wszystko wyglądać i bardzo prawdopodobne, że tak było.
Wreszcie poznajemy opowieść komandosów. Rosyjski Specnaz wszedł trzeciego dnia do szkoły walcząc z bojownikami. Zarówno komandosi, jak i nauczyciele i dorośli, którzy dobrowolnie zostali z dziećmi ponieśli dotkliwe straty zasłaniając dzieci własnymi ciałami i rzucając się na granaty. Te opisy dosłowne rozrywają czytelnika od środka.
-Ktoś krzyknął, że tam są dzieciaki, że trzeba je zabrać. Zerwał się i pobiegł. Wtedy stojący najbliżej bandyta skierował automat na przerażone dzieci. Tamten zasłonił je własną piersią. Krzyczeliśmy: "Nie rób tego, nie masz kamizelki". "Suka, jaka kamizelka! Tu są dzieci", wrzasnął na to. Dwóch innych z Alfy dopadło do niego, złapali się pod ramiona i tworząc mur, przepuścili za plecami uciekające dzieci. Zginął.
Ta historia to nie tylko Biesłan i jego tragedia. Zajmuje ona główne miejsce, ale czym byłaby ta książka bez opowieści o Kaukazie, który jest barwny, dynamiczny i gwałtowny. Wspaniała gościnność, jedzenie, uroczystości są zakorzenione bardzo głęboko w tradycji, a autor mógł doświadczyć ich na własnej skórze. Kaukaz jest też krwawy. Wyznaje się zasadę "krew za krew", a okresy pokoju nigdy nie trwają długo. Wojny przetaczają się przez Kaukaz jak kamienne lawiny. Sytuacja społeczna i gospodarcza tego regionu została świetnie przedstawiona. Możemy porównać ze sobą sytuację geopolityczną w roku 2004 i 2010, zobaczyć różnice i wpływy nowoczesności. Odwiedzamy tez Grozny - stolicę Czeczeni i okoliczne miasteczka. Tam prawosławie miesza się z islamem i zderzają się kultury.

Osobiście bardzo lubię język rosyjski i interesuję się zarówno Rosją jak i regionem przedstawionym w książce, więc ta historia "podobała" mi się podwójnie. Można się nauczyć sporo nowych rosyjskich słów i poznać lokalną geografię (na końcu książki jest fajna mapa, a ja mam kręćka na punkcie map). Autor niesamowicie płynnie wędruje pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Liczne wtrącenia o tym co było, przerwane wątki na kilka kolejnych kartek i nawiązania do zamachu zostały bardzo naturalnie i umiejętnie skonstruowane, więc czytelnik się nie gubi. Książka nie jest oceną działania służb i dociekaniem kto zawinił, ale w sposób bardzo rzetelny opisuje ówczesną sytuację z różnych punktów widzenia. 

Książka plasuje się w czołówce najlepszych książek przeczytanych do tej pory w 2016 r. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobra i przejmująca. To kawał świetnego reportażu. Od razu widać, że autor zna się na rzeczy i siedzi w temacie. Książkę jak najbardziej polecam!

Szczegóły:
Tytuł: Pęknięte miasto. Biesłan
Autor: Jerzy A. Wlazło, Zbigniew Pawlak
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 256

sobota, 14 maja 2016

Uwikłani. Obsesja - Laurelin Paige

Druga część Uwikłanych zapowiadała się wyjątkowo dobrze. Tak jak to reklamowano - Uwikłani to seria lepsza od Greya. Posiadają wspólne elementy, ale Obsesja jest bardziej przemyślana i zdecydowanie bardziej wciągająca.

Po pierwszej części widziałam mnogość możliwości jak mogą potoczyć się losy Alayny i Hudsona. Dziewczyna wchodziła w niezdrowe relacje z mężczyznami i popadała w obsesje. Wreszcie Hudson - mega przystojny miliarder otworzył się na nią i razem stworzyli prawdziwy, nieudawany związek. Próbują pokonywać przeszkody by sprawić aby był idealny. Nie jest to takie łatwe, bo oboje nie potrafią poprawnie okazywać uczuć przez swoje zaburzenia. Kilka razy wpadają w wielką sieć nieporozumień i niedopowiedzeń przez co rośnie między nimi napięcie.

Sceny seksu, intymnych chwil i tak dalej są mega dobrze napisane i skonstruowane - jako erotyk jest to bardzo przyjemna książka. Wszystko jest dobrze wyważone i napisane ze smakiem, bez żadnych perwersji. Jednak tym razem w fabule brakło mi tego czegoś, co będzie ją napędzać, jakiegoś wielkiego problemu. Alayna zaczęła lekko "fiksować", kiedy uaktywniały się jej obsesyjno-kompulsywne nawyki, ale nigdy nie było to coś wielkiego. Niekiedy Alayna irytowała mnie tymi swoimi przemyśleniami i nico skrzywionym patrzeniem na świat, ale podobał mi się sposób w jaki autorka przedstawiła jej wewnętrzną walkę z problemem. Odniosłam też wrażenie, że to ona do woli dyrygowała Hudsonem, chociaż to on był tą dominującą i kontrolującą stroną w związku. 

Lekko brakowało mi opisów zachowań Hudsona i jego obsesji, kiedy na horyzoncie pojawiła się inna kobieta, która była z nim w bliskich relacjach. On jest dla mnie zagadką. Zupełnie nie wiadomo czym się kieruje. Książka jest napisana z perspektywy Alayne, co dodatkowo potęgowało moje uczucia do niego. Jest jeszcze jeden drobny szczegół, który mnie raził - oni znają się TYLKO dwa tygodnia.

Książka jest dość spokojna (pomijam w tym miejscu wszystkie sceny seksu). Czytało mi się ją dobrze, lekko i przyjemnie, ale miałam nadzieję na jakiś zaskakujący i powalający koniec. Niby zaczęło się coś dziać, ale niczym powalającym bym tego nie nazwała. Mam wrażenie, że ta książka to taki przystanek i łącznik między pierwszą, bardzo dobrą częścią, a ostatnią, która mam nadzieję, że będzie równie dobra, a nawet lepsza. W każdym razie polecam tę serię fankom erotyków i romansów - nie będziecie zawiedzione. 

Szczegóły:
Tytuł: Uwikłani. Obsesja
Tytuł oryginału: Found in You
Tom: 2
Cykl: Uwikłani
Autor: Laurelin Paige
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 376

środa, 11 maja 2016

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson

Przed Millennium broniłam się rękami i nogami. Wszyscy mnie namawiali na czytanie, a ja po zobaczeniu w telewizji kawałka filmu zwątpiłam. Trafiłam na jakiś obleśny fragment, który mnie nie zniechęcił. Ostatnio uległam i teraz jestem zdania, że Stieg Larrsson stworzył coś niesamowitego. Książka mnie wciągnęła na długie godziny i jestem nią absolutnie zachwycona.

Początek był dla mnie jakiś niemrawy. Do właściwej akcji prowadzi całkiem sporo opisów i pomniejszych wydarzeń, które z pozoru nie są związane z niczym i zupełnie nie rozumiałam dlaczego są wspominane. Dość długo musiałam czekać aż zacznie się coś dziać, ale warto było, bo w pewnym momencie akcja rusza z kopyta i nie zatrzymuje się aż do końca. Wspomniany przydługi początek nagle nabrał sensu.

Zazwyczaj wybieram sobie swojego ulubionego bohatera. Tym razem nie jestem w stanie powiedzieć kogo lubię bardziej, czy Mikaela Bloomkvista, czy Lisbeth Salander. On jest dziennikarzem, który został wrobiony w pewną aferę z biznesmenem i skazany za zniesławienie. Uwielbiam jego przenikliwość, opanowanie i wytrwałość w dążeniu do prawdy. Lisbeth jest fascynującą postacią. Po pierwsze wygląda jak strach na wróble, ubrana na czarno z masą tatuaży i kolczyków. To outsiderka, jest niedostosowana do życia w społeczeństwie ale jednocześnie to świetna hakerka i resercherka. Mikael dostaje ją do pomocy w pewnej dziwnej sprawie.

Dziennikarz został zaproszony przez biznesmena Heinricka Vangera do rozwiązania zagadki zniknięcia przed pięćdziesięciu laty jego siostrzenicy Harriet Vanger. Mikael przygląda się przedawnionej już sprawie, a jego wnioski ze śledztwa sprawiły, że mi opadła szczęka. Larsson potrafi zaskoczyć. Trzyma czytelnika w napięciu, a liczne zwroty akcji i zaskakujące zdarzenia tylko potęgują wszechogarniające napięcie. W tytule jednak coś jest. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet zajmują w powieści sporo miejsce i są jej głównym problemem. Pojawiają się szokujące opisy krzywd jakie kobiety mogą od nich doświadczyć. Najwięcej ma w tym temacie do powiedzenia właśnie Lisbeth, ale ona jako silny charakter potrafi sobie poradzić z zagrożeniem na swój własny, pokręcony i nie zawsze zgodny z prawem sposób.

Ważną rolę w powieści pełniła aktualna wtedy sytuacja polityczna i gospodarcza Szwecji. Nie mam pojęcia ile z tego wszystkiego jest wymyślone, a ile rzeczywiście miało miejsce w Szwecji, ale wszystko było niesamowicie realistyczne. Miałam wrażenie jakby ta historia wydarzyła się gdzieś naprawdę. W książce zawarta jest różnorodna tematyka. Autor bezbłędnie i zupełnie swobodnie ślizga się po skomplikowanych przepisach dotyczących przedsiębiorstw i starej szwedzkiej genealogii. Oprócz głównego problemu odkrycia co się stało z Harriet, pojawiają się też inne wydarzenia tworzące otoczkę do wątku głównego. Spotykamy wielkie międzynarodowe koncerny i problemy ich pracowników, zwady rodzinne, nieposłuszni i upierdliwi kuratorzy, neonaziści i cała masa świetnie wykreowanych i charyzmatycznych bohaterów.

Książka trzyma w napięciu i zaskakuje. Byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Chyba zostanę fanką skandynawskich kryminałów. Polecam ją wszystkim!

Szczegóły:
Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Tytuł oryginału: Män som hatar kvinnor
Tom: 1
Cykl: Millennium
Autor: Stieg Larsson
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 351+386

niedziela, 8 maja 2016

Wrota - Natsume Sōseki

Zachciało mi się literatury japońskiej, więc jak tylko zobaczyłam zapowiedź Wrót, od razu zechciałam je przeczytać. Tym razem moja intuicja co do książki lekko mnie zawiodła, bo spodziewałam się czegoś innego.

Książka jest spokojna, wolna i napisana w jednym stałym, dość wolnym tempie. Główny bohater to Sōsuke, który razem ze swoją żoną Oyone prowadzi spokojne i dość nudne życie w Tokyo. Tokyo końca XIX wieku. Opisy czasów, otoczenia i japońskiego społeczeństwa są dokładne i wnikliwe. Autor opisuje wszystko, od przedmiotów użytku domowego do społecznych rytuałów, jak wyjście do łaźni czy pisanie listów. Opis na okładce szumnie mnie zapewniał o wielkim sekrecie Sōsuke i przeszłości która ma go dopaść. Czekałam i czekałam na ten sekret i się w sumie nie doczekałam. Żyje dość spokojnie i prosto, a jego głównym problemem jest młodszy brat Koroku, któremu skończyły się pieniądze na edukację i któremu trzeba je zapewnić. To chyba jest główny problem powieści. Pojawiają się różne rozwiązania tego problemu od pieniędzy ciotki do kasy sąsiada. Czytając to byłam lekko zawiedziona. Sōsuke mi się nie spodobał. Cały czas zamartwiał się, że jego życie jest pozbawione koloru i zajęć innych niż praca, ale nie podjął żadnych działań, które miałyby to zmienić. Dopiero na koniec zaczęło się coś dziać. Pojawia się filozofia zen, a Sōsuke robi krok do przodu. To mnie zainteresowało - mnisi, zen i klasztory w górach.

Co było super? Przypisy. Prawie na każdej stronie są wymieniane różne japońskie nazwy, które pod tekstem wyjaśniono. Można nauczyć się sporo nowych słów określających ludzi i przedmioty. Niektóre nawet kojarzyłam czy to z mang czy z anime. Jeśli jesteście zainteresowani Japonią i językiem japońskim - powinno Wam się spodobać.

To książka dla dość wąskiego grona odbiorców. To przecież klasyka literatury japońskiej, więc osoby zainteresowane nią, powinny być usatysfakcjonowane. Styl autora bywał miejscami ciężkawy. Chwilami przypominał mi ten, którym dziś posługuje się Murakami, ale jest zdecydowanie bardziej archaiczny. Książka nie do końca wpasowała się w mój czytelniczy gust, ale dla pasjonatów historii i kultury japońskiej będzie w sam raz.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Psychoskok

Szczegóły:
Tytuł: Wrota
Tytuł oryginału: Mon (門)
Autor: Sōseki Natsume
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 240

środa, 4 maja 2016

Uwikłani. Pokusa - Laurelin Paige

Erotyki są ostatnio na topie. Na rynku pojawia się ich zaskakująco dużo, więc wybór jest szeroki. Zachęcona pozytywnymi opiniami i dobrą akcją promocyjną skusiłam się na Pokusę. Początkowo poczułam się rozczarowana, bo struktura powieści bardzo przypominała mi tą w TEJ najbardziej znienawidzonej przez wszystkich (czyt. Grey). ON - Hudson. Jest miliarderem i właścicielem ogromnej firmy, pan ideał, mega przystojny. ONA - Alayna. Dopiero co obroniła dyplom z zarządzania, pracuje w nocnym klubie, zwyczajna dziewczyna. Przypomina wam to coś? Jak już wspomniałam, to mnie lekko zawiodło. ALE. Potem zaczyna się robić coraz ciekawiej, ponieważ bohaterowie nie są tacy idealni jak się to na początku wydawało.

Oboje cierpieli na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Co to w ogóle jest? Pewnie kojarzycie programy telewizyjne o maniakalnych zakupoholikach lub zbieraczach gratów. To właśnie są przykłady takich zaburzeń. Ale nasza dwójka ma o wiele poważniejsze problemy. Hudson dla zabawy wykorzystywał kobiety, manipulował nimi i kontrolował je, przez co jest niezdolny do miłości. Natomiast Alayna była obsesyjną prześladowczynią. Szpiegowała swoich partnerów i dręczyła poszukując dowodów na ich ewentualne zdrady. Ona przywiązuje się za bardzo. To dodaje książce mrocznej głębi. Nie czytałam nigdy pozycji, która porusza temat tej choroby. Przy okazji bardzo fajnie zostały wyjaśnione podstawy i przebieg tych zaburzeń. Za to ogromny plus.

Ich relacja zaczęła się dość nietypowo. Hudson zatrudnił Alanye do bycia jego dziewczyną, aby zerwać zaaranżowane zaręczyny i przekonać swoją rodzinę, a w szczególności wredną matkę, że jest w stanie kogoś kochać. Oczywiście to ma być tylko gra w zakochanych. Poza towarzystwem Hudson jest szczerze zainteresowany dziewczyną pod względem jedynie łóżkowym. Po pewnym czasie ta granica zaczyna się zacierać a ich związek ma pewne cechy terapii. Historia jest opowiadana z perspektywy Alayne, więc nie do końca mamy możliwość zobaczyć co się dzieje w głowie Hudsona, ale mamy pełen obraz zachowań i myśli dziewczyny, której obsesja zaczyna się czasami uaktywniać.

Książka jest też pełna wyuzdanych opisów seksu, więc sorry, ale + 18. Nie zapominajmy, że to erotyk. W porównaniu do innych, które w swojej karierze przeczytałam - jest dobry i nietypowy. Bohaterowie mnie zainteresowali i nawet jeśli nie bardzo wiedziałam co czuć w stosunku do Hudsona, to Alayne szczerze polubiłam. Książa jest pełna dramatycznych z punktu widzenia dziewczyny momentów, które ją zaskakują i szokują, a mnie przy okazji też. Jestem szczerze ciekawa, jak ich relacja się dalej potoczy, więc mimo kilku wad z wielką chęcią sięgnę po część drugą.

Szczegóły:
Tytuł: Uwikłani. Pokusa
Tytuł oryginału: Fixed on You
Tom: 1
Cykl: Uwikłani
Autor: Laurelin Paige
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 360

poniedziałek, 2 maja 2016

Book Haul - Kwiecień

W porównaniu do poprzedniego miesiąca moje kwietniowe zakupy są całkiem skromne. Nie poniosło mnie nawet na Światowy Dzień Książki! Tak się prezentują moje nowe nabytki:


 1. Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie Anna Wojtacha - spodobał mi się styl pisania Wojtachy, więc skusiłam się na jeszcze jedną jej książkę. Ta jest reportażem o pracy korespondenta wojennego m.in. w Gruzji, Iraku i Afganistanie. Koszt 25 zł znak.com -> [RECENZJA]

2. Pęknięte miasto Biesłan Zbigniew Pawlak, Jerzy A. Wlazło - reportaż o ataku terrorystycznym na szkołę w Biesłanie w Osetii Północnej w Rosji w którym zginęło ponad 300 osób. Po przeczytaniu poprzedniej wymienionej książki zainteresował mnie rejon Kaukazu, więc kupiłam tę książkę (i jest pięknie wydana). Koszt 20 zł na znak.com

3. Jak złapać rosyjskiego szpiega Naveed Jamali - zainspirował mnie tytuł i... niska cena, bo tylko 9,90 na znak.com


4. Kiedy księżyc jest nisko Nadia Hashimi - egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Kobiecego o historii Afganki, która razem z dziećmi ucieka z ogarniętego wojną kraju do Europy - [RECENZJA]

5. Wrota Natsume Soseki - egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Psychoskok, literatura japońska


6. Trafny wybór J.K. Rowling - wszyscy tą książkę hejtowali, ale postanowiłam się sama przekonać co z nią jest nie tak, lub czy jest dobra. Wyprzedaże na znak.com za 16 zł

7. Elitarni album o Navy SEALS, ja naprawdę myślałam, że zamówiłam książkę, a okazało się, że to wielki album z wojskowymi. No cóż... ale tylko 12 zł na znak.com
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...